Reklama

Donbas: brak amunicji gwarancją pokoju

W czwartek przycichła strzelanina na wschodzie kraju – separatystom zaczęło brakować pocisków.
Donbas: brak amunicji gwarancją pokoju

Foto: AFP

Według ukraińskiego wywiadu od początku walk w połowie stycznia jednostki rosyjskiej artylerii zużyły średnio 150 ton amunicji dziennie. Rosjanie dowożą pociski pociągami od granicy do stacji w zajętym ukraińskim Iłowajsku. Codziennie wjeżdżają tam dwa składy. Ukraińcy nie mogą im nic zrobić, ponieważ rosyjska armia rozmieściła silną obronę przeciwlotniczą na całym terenie zajętym przez separatystów (uniemożliwiając ataki samolotów), a stacja znajduje się poza zasięgiem ukraińskiej artylerii.

Z Iłowajska amunicja rozwożona jest do magazynów. Najwięcej dowożą jej do Doniecka, bo aż 20 ciężarówek dziennie. Dopiero stamtąd rozwożona jest do poszczególnych jednostek.

Niesprawna organizacyjnie rosyjska armia nie nadąża zarówno z dowożeniem pocisków do ukraińskiej granicy, jak i z dostarczaniem jej oddziałom na froncie, dlatego w czwartek około południa ucichły walki we wszystkich miejscach, w jakich je toczono od trzech tygodni: na północny zachód od Ługańska i w okolicach Mariupola.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama