Reklama

Ukraina: Wojenna demoralizacja i dostępna broń

Po rewolucji na Majdanie nad Dnieprem nastąpiła eksplozja przestępczości, która jest już kilkakrotnie wyższa niż w Polsce.
Ukraina: Wojenna demoralizacja i dostępna broń

Foto: AFP

Poniedziałek w Kijowie rozpoczął się od nocnej strzelaniny, w której zginęło dwóch funkcjonariuszy milicji, a trzech trafiło w stanie ciężkim do szpitala. Wszystko przez 800 hrywien (około 150 złotych), które trzem zamaskowanym sprawcom udało się zdobyć podczas napadu na stację benzynową, znajdującą się niedaleko centrum. W trakcie rabunku bandyci postrzelili z automatu Kałasznikowa sprzedawcę, w pościg za nimi wyruszyło kilka patroli milicyjnych. Przestępcy ostrzelali funkcjonariuszy i rzucili w nich dwa granaty. W trakcie pościgu jeden ze sprawców zginął, a dwóch zostało zatrzymanych po kilku godzinach w zabarykadowanym mieszkaniu. Jak się okazało, były to te same osoby, które w sobotę w Kijowie ostrzelały posterunek milicji – na szczęście nikt nie zginął.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama