Reklama

Chrzczenie Rusi

Kijowski książę stał się przyczyną propagandowej wojny Rosji z Ukrainą.
Prawosławny chrzest w krymskiej Jałcie w okrągłą rocznicę śmierci św. Włodzimierza

Prawosławny chrzest w krymskiej Jałcie w okrągłą rocznicę śmierci św. Włodzimierza

Foto: AFP

Po raz pierwszy od dekady obchody związane z postacią św. Włodzimierza (uznawanego za świętego również przez Kościół katolicki) prowadzone są oddzielnie w Kijowie i Moskwie. Rosja za wszelką cenę stara się udowodnić, że książę był protoplastą państwa rosyjskiego.

1000-lecie śmierci kijowskiego władcy, świętego Włodzimierza Chrzciciela Rusi, Kreml uświetnił wielkim przyjęciem na 400 osób. „Faktycznie umożliwił on stworzenie silnego, scentralizowanego państwa rosyjskiego" – mówił na nim o średniowiecznym księciu znad Dniepru prezydent Władimir Putin.

Z kolei ukraiński prezydent w czasie kijowskich obchodów tej samej rocznicy powiedział: „Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa nasze państwo stało się pełnoprawną częścią chrześcijańskiej Europy. (...) I dlatego możemy utożsamiać Włodzimierzowy chrzest ze świadomym europejskim wyborem".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama