Najnowsze ostrzeżenia przed nową strefą wpływów Daesh pojawiło się z Australii. Poinformował o tym prokurator generalny kraju, George Brandis po serii spotkań z urzędnikami z Indonezji. W oświadczeniach można było usłyszeć kilkukrotnie o "odległym kalifacie", który miałby zostać ustanowiono właśnie w Indonezji.
Ekstremiści z organizacji islamskiej zwiększają swoje ambicje i biorą na cel cały kraj. Indonezyjska policja rozpracowala plan samobójczych ataków w stolicy Dżakarcie oraz przeprowadziła 9 aresztowań osób powiązanych ze środowiskiem Daesh. W ciągu trzech dni działania służb pozwoliły przejąć materiały wybuchowe oraz flagi inspirowane tymi znanymi z materiałów o Państwie Islamskim. Potencjalni terroryści chcieli dokonywać zamachów w centrach handlowych, posterunkach policji oraz w rejonach zamieszkanych przez mniejszości etniczne.
Indonezja oraz Australia postanowiły połączyć siły policji oraz służb wywiadowczych, by poprawić bezpieczeństwo regionu. Sydney nie jest do końca pewne, czy Daesh byłoby w stanie założyć kolejny kalifat, odpowiednik państwa na terenie Indonezji, jednak wciąż obawia się, że terroryści pracują nas zwiększeniem swojej obecności na archipelagu. W ciągu ostatniego roku w Australii udaremniono 6 zamachów planowanych przez ekstremistów, Indonezja wciąż pamięta o tych przeprowadzonych m.in. na Bali w 2002 roku. Zginęło wówczas ponad 200 osób.