Reklama

Mecenas Stefan Hambura o nowej książce Juergena Rotha

- Gdyby tej notatki nie było, to niemiecki wywiad BND dawno by wycofał tę książkę (Juergena Rotha o katastrofie w Smoleńsku-red.) z rynku - mówił w programie #RZECZOPOLITYCE Stefan Hambura, mecenas, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Aktualizacja: 28.10.2016 09:50 Publikacja: 28.10.2016 09:38

Mecenas Stefan Hambura o nowej książce Juergena Rotha

Foto: rp.pl

Hambura był pytany o doniesienia Juergena Rotha, niemieckiego dziennikarza śledczego, który wydał ostatnio nową książkę dotyczącą katastrofy smoleńskiej. Roth pisze w niej, że rosyjski generał, na polecenie wysokiego polskiego urzędnika o nazwisku zaczynającym się na literę „T”, wydał rozkaz o przeprowadzeniu zamachu. - Już pierwsza jego książka o tym mówiła – mówił mec. Hambura. - „Gazeta Polska” dostarcza nam dzisiaj informacje, że już 1 kwietnia było wiadomo, że bracia Kaczyńscy mieli być wspólnie na pokładzie – dodał. Prezes PiS ostatecznie nie poleciał jednak do Smoleńska, gdyż zrezygnował z lotu ze względu na zdrowie matki.

Dowodem, że w Smoleńsku mogło dojść do zamachu, ma być notatka niemieckiego wywiadu BND. - Powinniśmy się nad tą notatką pochylić – mówił Hambura.

Czy niemiecki dziennikarz jest wiarygodny? - To jest jeden z najlepszych dziennikarzy śledczych w Niemczech – ocenił mecenas. - Czy to jest brak rzetelności, że jeden ze świadków po czasie nie bardzo chce potwierdzić informacje? – pytał mecenas na pytanie o wiarygodność autora (Roth przegrał jeden z procesów, bo świadek nie potwierdził przed sądem wcześniejszych swoich informacji).

Hambura przypomniał, że Roth to lewicowy dziennikarz, który swoimi tekstami wspierał uchodźców i jest za tym żeby zostali oni rozlokowani w krajach Unii Europejskiej.

Mecenas Hambura zabiegał żeby Prokuratura Wojskowa włączyła informacje Rotha do śledztwa, ale nie zrobiono tego, a następnie zlikwidowano prokuraturę. - Mamy tu konkretne nazwiska, konkretne daty, więc warto się nad tym pochylić – przekonywał gość. - Rzecznik BND powiedział, że do tej pory nie znaleziono notatki, ale potem nikt nie pytał czy ta notatka została już odnaleziona. Gdyby nie istniała, to jego książka by zniknęła – dodał.

- Nie wiemy czy NATO nie reaguje na informacje, które znajdują się w tej książce – przekonywał Hambura odpowiadając na pytanie, dlaczego Sojusz nie reaguje na te doniesienia.

Reklama
Reklama

- Gdyby tej notatki nie było, to BND dawno by wycofał tę książkę z rynku – przekonywał gość programu. - Książka powinna zwrócić uwagę na to, że sprawa katastrofy nie została wyjaśniona - dodał.

Pytany o film "Smoleńsk" Hambura podkreślił, że miał świadomość, iż "był na filmie fabularnym, nie dokumentalnym". Hambura powiedział, że nie należy traktować filmu w skali 1:1, bo to prawo reżysera żeby interpretować wydarzenia.

Na koniec rozmowy mecenas Hambura podkreślił, że gdyby Jarosław Kaczyński znalazł się na pokładzie i zginął w katastrofie, to wówczas żylibyśmy obecnie w innej Polsce.

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama