Reklama

Tunezja: Co ojczyzna ma robić z terrorystami

Wielki spór: czy pozwolić na powrót dżihadystom, którzy walczyli w szeregach tzw. Państwa Islamskiego.
Tunezyjska policja przeszukuje torby uczestników jednego z festiwali

Tunezyjska policja przeszukuje torby uczestników jednego z festiwali

Foto: AFP

Nie jest to problem wydumany. Ledwie 10-milionowa Tunezja jest na pierwszym miejscu na liście krajów, z których pochodzi najwięcej zagranicznych bojowników tzw. Państwa Islamskiego. Kilka tysięcy młodych Tunezyjczyków (od 3 tys., jak twierdzą władze, do 6 tys., jak wynika ze źródeł zachodnich) pojechało do Syrii, Iraku, a potem wielu przeniosło się do Libii.

Setki tych, którzy przeżyli, wracają do ojczyzny, następni się do tego szykują. To wyzwanie dla Tunezji, jedynego kraju, w którym po rewolucjach arabskich rozpoczętych sześć lat temu przetrwała demokracja. Ale jest bardzo krucha.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama