Dworczyk był pytany o słowa byłego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, który stwierdził, że „Putin się z nas śmieje”. - Putin przede wszystkim walczy o to, aby osiągnąć swoje cele polityczne, które postawił sobie przed pełnoskalowym atakiem na Ukrainę - odpowiedział europoseł.
Michał Dworczyk o wojnie na Ukrainie: Władimir Putin poniósł olbrzymie straty
- Cele Putina można sprowadzić do tego, że państwo ukraińskie ma przestać istnieć w dotychczasowej formie, jako suwerenny kraj. (Przywódca Rosji) Liczył, że rozpoczynając pełnoskalową wojnę z Ukrainą w krótkim czasie zajmie Kijów, zajmie kraj – dodał Dworczyk.
- To się nie udało, Putin poniósł jak dotąd olbrzymie straty. Dziś walczy o to, by zamrażając konflikt jak najwięcej ze swoich planów zrealizować - ocenił Dworczyk. - Ale, trzeba powiedzieć jasno, politycznie ze swoich celów nie zrealizował wiele - zauważył jednocześnie.
Czytaj więcej
Ani dostaw broni dla Ukrainy, ani europejskiej misji pokojowej nad Dnieprem – takie warunki zawieszenia broni Władimir Putin przedstawił Donaldowi...
W kontekście ewentualnego zawieszenia broni na Ukrainie Dworczyk mówił, że na jego wynegocjowanie pewnie będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. A gdy zacznie obowiązywać to „nie można ufać Rosji” i „nie można wierzyć Putinowi”. - Nawet jeśli zostanie zawarte porozumienie, zawieszenie broni, Putin będzie testował na ile może sobie pozwolić na jego naginanie - stwierdził. - Rosja jest i pozostanie w najbliższym czasie krajem niebezpiecznym - podsumował.
Dworczyk nie zgodził się przy tym z ocenami, jakoby Donald Trump porzucał Ukrainę działając w sposób korzystny dla Rosji. - W przestrzeni medialnej jest dużo informacji: „Donald Trump sprzedał Ukrainę, porozumiał się z Putinem”. A jakie są fakty? Fakty są takie, że Donald Trump podjął niedawno decyzję o przedłużeniu o rok sankcji na Federację Rosyjską, mimo nacisków Putina odmówił wstrzymania pomocy wywiadowczej dla Ukrainy - mówił.
Nawet jeśli zostanie zawarte porozumienie, zawieszenie broni, Putin będzie testował na ile może sobie pozwolić na jego naginanie
Michał Dworczyk o Tadeuszu Batyrze: To kompletnie nie ma znaczenia, temat zastępczy
Dworczyka spytano też o sprawę Karola Nawrockiego, który pod pseudonimem Tadeusz Batyr wydał, przed kilkoma laty, książkę o słynnym trójmiejskim gangsterze „Nikosiu”. W 2018 roku TVP Gdańsk przeprowadziło wywiad z „Batyrem”, nie ujawniając jego sprawy. Nawrocki, wypowiadając się jako Batyr, mówi w wywiadzie m.in. że inspiracją dla niego były prace historyka Karola Nawrockiego.
Dworczyk pytany o to czy zna książkę Batyra o Nikosiu odpowiedział ze śmiechem, że nie zna. - Może kiedyś będzie taki moment, że będę mógł ją przeczytać - dodał.
Czytaj więcej
We wtorek sztab Karola Nawrockiego złożył w PKW 1,3 mln podpisów pod kandydaturą. To miał być pokaz siły i sprawności struktur w obliczu trudnych d...
- Dla mnie dziwne i śmieszne jest to, jak przedstawiciele niektórych mediów próbują zrobić z igły widły. Budować jakiś problem wokół sprawy, którą można co najwyżej z uśmiechem potraktować - stwierdził jednocześnie. W kolejnej wypowiedzi nazwał ten temat „sprawą zastępczą”.
- Gdybyśmy stawiali zarzuty pisarzom, autorom różnych publikacji, że piszą nie pod swoim nazwiskiem, to moglibyśmy zacząć od (Pawła) Jasienicy – mówił też Dworczyk (Paweł Jasienica to pseudonim historyka Leona Lecha Beynara).
Dopytywany czy kandydata na prezydenta nie obciąża jednak to, że chwalił samego siebie w rozmowie z TVP Gdańsk, Dworczyk odparł: - Ja mogę to skwitować zdaniem z uśmiechem: jest przysłowie, które mówi, że jak się sam nie pochwalisz, to cię nikt nie pochwali. Są różne pomysły na promowanie swoich publikacji.
- Z mojego punktu widzenia to kompletnie nie ma znaczenia jeśli chodzi o kampanię prezydencką i o to, czy człowiek nadaje się prezydenta – podsumował zapewniając, że Nawrocki jest dobrym kandydatem na prezydenta.