Sawicki mówił, jak zareagował na prezydencka propozycje objęcia funkcji marszałka seniora. Andrzejowi Dudzie miał jego kandydaturę zaproponować lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zdanie, Sawickiego Duda wskazał go, ponieważ "doskonale zdaje sobie sprawę ze stanu społecznego naszego państwa i ze stanu emocji politycznych".
Czytaj więcej
Zgodnie z zapowiedzią prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie do narodu, które dotyczyło "pierwszego kroku" na drodze tworzenia rządu. Wcześniej "R...
- Wie doskonale, że od 2005 roku dualizacja sceny politycznej się nakręcała, a kampanie zarówno poprzednia, jak i ta były radykalne, żeby nie powiedzieć w wielu elementach brutalne - mówił polityk PSL.
Według Sawickiego prezydent opowiedział się w ten sposób za projektem Trzeciej Drogi, któremu miało przyświecać "odejście od sporów". Uważa też, że Duda zrezygnował z prób narzucania stronnictwom politycznym kierunku ich współpracy.
Morawiecki premierem? "Prezydent sam nie jest przekonany"
Według Marka Sawickiego decyzja Andrzeja Dudy o powierzeniu misji formowania rządu Mateuszowi Morawieckiemu jest motywowane tylko związkami prezydenta z Prawem i Sprawiedliwością.
Sawicki sądzi, że już 13 listopada, na pierwszym posiedzeniu Sejmu, Morawiecki oświadczy posłom, że nie jest w stanie powołać rządu i "przekaże
inicjatywę w ręce nowego marszałka oraz nowej większości parlamentarnej".
Czytaj więcej
- Gdyby Władysław Kosiniak-Kamysz miał jedną dziesiątą determinacji Mateusza Morawieckiego, to miałby szansę zostać w 2020 roku prezydentem, a tera...
Sprawy, uważa Sawicki, otoczą się dalej tak, że już 20 listopada premierem może zostać Donald Tusk, co miałoby się wiązać z przeprowadzeniem konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu Morawieckiego.
Zdaniem polityka cała operacja może się odbyć jednego dnia - wotum nieufności wobec gabinetu Morawieckiego, przedstawienie nowego kandydata na szefa rządu w osobie Donalda Tuska, z przygotowanym expose i składem swojego gabinetu.
- W mojej ocenie można to zrobić w 7-8 dni po 13 listopada - mówił Sawicki. Argumentował, że takie posunięcia pozwoliłyby oszczędzić czas i przyspieszyć rozpoczęcie pracy przez nowy rząd.