Nowacka była pytana o nastroje przed Marszem Miliona Serc, który Platforma Obywatelska organizuje w Warszawie 1 października.
Barbara Nowacka o Marszu Miliona Serc: W TVP to będzie grupa, która idzie do zoo
- Marsz doda innych emocji opozycji, doda siły, doda wiary. Będzie nas ponad milion ludzi, którzy uważają, że Polska może być europejska, demokratyczna, sprawiedliwa, dostatnia - mówiła.
Czytaj więcej
Niedzielny Marsz Miliona Serc rozpocznie się w samo południe w Warszawie na rondzie Dmowskiego. Stamtąd uczestnicy przejdą ulicą Marszałkowską do Ś...
A co, jeśli nie będzie miliona osób w Warszawie? Czy Nowacka nie obawia się składać takich deklaracji?
- Według TVP to na pewno będzie grupa, która idzie do zoo, może do kota jakiegoś? Widzimy ogromne zainteresowanie. 4 czerwca z samego Pomorza do Warszawy pojechało 50 autokarów. W tej chwili było ich, wczoraj rano, 75. Bilety kolejowe są bardzo trudno dostępne, wiele osób wybiera się zorganizowanym przez siebie transportem - odparła.
- Ludzie chcą poczuć wspólnotę, wykrzyczeć swoje zmęczenie PiS-em, znużenie arogancją. Nic tak nie buduje poczucia wspólnoty jak gigantyczny marsz - dodała.
Barbara Nowacka: Młode dziewczyny mówią "warto, trzeba się zmobilizować"
Nowacka była następnie pytana o udział kobiet w wyborach.
- Ta polityka też jest dla nas. Mamy bardzo dużo kandydatek, w tym naprawdę młodych dziewczyn, które chcą po prostu zmienić Polskę. Naprawdę mobilizują młode kobiety. Coraz częściej spotykam też młode dziewczyny, które mówią warto, trzeba się zmobilizować, mieliśmy wątpliwość, ale widzimy, co może się stać, jeśli nie pójdziemy na wybory i wygra partia, która nami gardzi, czyli PiS - mówiła.
- Słowa (Jarosława) Kaczyńskiego wielokrotnie obrażały kobiety. Kobiety w Polsce są mądre i świadome, nie chcą takiej dziadowskiej polityki - dodała.