- To są wybory o wszystko. Mam to trochę w genach, że jak jest taka walka, to się do takiej walki staje - mówił Karnowski, pytany o powód startu w wyborach do Sejmu.
- Nadszedł czas, że w Polsce możemy albo wrócić na tor europejski, demokratyczny, polski, albo być coraz bardziej republiką węgierską-białoruską. Stąd ta walka i stąd też namowa innych samorządowców, z mniejszych miast, z mniejszych gmin, także do startowania - dodał.
Jacek Karnowski: Jestem przekonany, że premierem będzie Donald Tusk
- Wszystkie ręce na pokład. Na pewno chęć pokazania naszej skuteczności i wykorzystania tej wiedzy z bezpośrednich kontaktów z ludźmi w przyszłym parlamencie. I też odbudowa samorządności: dziś zabrane są pieniądze, kompetencje, rozdawane są tylko po partyjnym uważaniu jakieś czeki tekturowe - mówił też.
Karnowski pytany o to czy nie obawia się, iż - jeśli zostanie wybrany na posła - wówczas zarząd komisaryczny w Sopocie wprowadzi rząd PiS stwierdził, że jest przekonany, że potrwa to tylko do sformowania rządu przez Donalda Tuska.
Czytaj więcej
W kilku okręgach doszło do koalicyjnych tarć. Powodem była obawa, czy mało rozpoznawalni kandydaci Polski 2050 są w stanie uzyskać mandaty.
- Jestem przekonany - tak Karnowski odpowiedział na pytanie czy jest pewien, że po wyborach powstanie rząd na czele którego stanie Tusk.
- Oczywiście prezydent (Andrzej) Duda może się starać nie powierzyć misji formowania rządu Donaldowi Tuskowi, ale potem wchodzi w grę parlament, większość parlamentarna i jestem przekonany, że lider największego ugrupowania opozycyjnego będzie premierem polskiego rządu po wyborach - podsumował.
Wybory parlamentarne. Cel samorządowców w Sejmie: Upodmiotowić samorządy
Mówiąc o zadaniach, jakie stawia sobie ruch Tak! Dla Polski, Karnowski wskazał wynegocjowane z opozycją sześć postulatów samorządowych.
- To jest chyba jedyny taki wspólny dokument programowy podpisany przez opozycję. Tam jest przede wszystkim poprawa sytuacji finansowej samorządu, zwiększenie (udziału w) PIT-u i CIT-u, to jest naprawa oświaty przez zwiększenie kompetencji nauczycieli i zwiększenie subwencji, oddanie tej oświaty w ręce lokalne, to jest usamorządowienie pieniędzy na służbę zdrowia, to jest także poprawa spraw związanych z ekologią, także uwolnienie energii odnawialnej, to jest także specjalny fundusz wiejski dla małych gmin - wyliczał Karnowski.
Obecny rząd jest antysamorządowy, są gminy i miasta, które nie mają nawet na wkład własny do tych wszystkich "Polskich Ładów" czy środków unijnych
- Oczywiście za tym wszystkim cieniem kładzie się potrzeba ratyfikacji KPO, ale do tego w opozycji nikogo przekonywać nie trzeba - dodał.
Karnowski zapewnił, że w opozycji "jest pełna zgoda", aby upodmiotowić samorządy. Jak dodał na listach KO jest ok. 50 samorządowców z ruchu Tak! Dla Polski. - Ale są też samorządowcy na listach PSL-u, Polski 2050 czy Lewicy, choć nie ukrywam, że jest ich tam mniej - dodał.
Prezydent Sopotu mówił też, że 31 sierpnia samorządowcy mają spotkać się z Donaldem Tuskiem.
- Obecny rząd jest antysamorządowy, są gminy i miasta, które nie mają nawet na wkład własny do tych wszystkich "Polskich Ładów" czy środków unijnych, które mają przyjść. Sopot nie jest w złej sytuacji finansowej, mamy bardzo małe zadłużenie - ok. 14 proc. w stosunku do budżetu. A są gminy i miasta, które mają 55-60 proc. - zauważył też.
Karnowski był też pytany czy opozycja powinna wysłać wspólny sygnał do Polaków ws. referendum.
- Absolutnie uważam, że powinniśmy bojkotować to referendum - stwierdził