Uczelnia odpiera część zarzutów i podkreśla, że program Erasmus nie zabrania równoległych wyjazdów małżonków lub partnerów, jeśli każdy z nich spełnia wymagania programu i realizuje własny cel dydaktyczny.

Rodzinne etaty i awanse na AWL

Jednym z opisanych przez Onet przypadków jest zatrudnienie dr Magdaleny Hopej-Tomaszyckiej, żony rektora Akademii Wojsk Lądowych gen. rez. dr. Marka Tomaszyckiego. Jak przypomina portal, pracowała ona na uczelni od 17 lat, jednak siedem miesięcy po objęciu przez męża funkcji rektora została kierowniczką Uniwersytetu Trzeciego Wieku działającego przy AWL.

Kwestia zależności służbowej między rektorem a jego małżonką była przedmiotem interpelacji byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka. W odpowiedzi wiceminister Paweł Bejda wskazał, że przepisy zakazujące bezpośredniej podległości małżonków nie mają zastosowania do rektorów uczelni.

Onet opisuje także sytuację ppłk. rez. dr. Roberta Balcerzyka, dyrektora Instytutu Zarządzania, oraz jego żony dr Doroty Balcerzyk, zatrudnionej w tym samym instytucie i pełniącej funkcję prodziekana ds. studenckich. Portal zwraca uwagę na możliwą zależność służbową między małżonkami. Pytana o szczegóły zatrudnienia uczelnia odpowiedziała, że „Akademia nie jest uprawniona do komentowania niepotwierdzonych doniesień prasowych”.

Erasmus dla małżeństw? Wspólne wyjazdy do Włoch

Według ustaleń Onetu Magdalena Hopej-Tomaszycka oraz Dorota i Robert Balcerzyk dwukrotnie uczestniczyli we wspólnych wyjazdach do Włoch w ramach programu Erasmus. Wcześniej mieli również odbyć wspólny staż na Litwie.

Akademia Wojsk Lądowych przekonuje, że przepisy programu Erasmus nie ograniczają możliwości równoczesnych wyjazdów małżonków. Każdy uczestnik musi jednak posiadać odrębną umowę i realizować własny program dydaktyczny. Procedura uzyskania zgody na wyjazd wymaga akceptacji przełożonych oraz zapewnienia zastępstwa na czas nieobecności pracownika. Według rozmówców Onetu jednoczesne uzyskanie zgody dla dwóch lub trzech osób z tej samej jednostki jest w praktyce bardzo trudne. Dofinansowanie wyjazdów do Włoch w ramach Erasmusa wynosi około 190 euro za każdy dzień pobytu oraz od 300 do 535 euro na koszty podróży.

Kolejne przypadki. Malta, Włochy i zatrudnianie członków rodzin

Wcześniej opisano również przypadek byłego dziekana Wydziału Zarządzania i Przywództwa płk. rez. dr. hab. Marcina Liberackiego, który po incydencie podczas wyjazdu naukowego na Cypr został usunięty z uczelni. Jego żona, zatrudniona na wydziale w październiku 2025 r., już kilka miesięcy później wyjechała z mężem na stypendium Erasmus na Maltę.

Podobny model zatrudniania członków rodzin ma obowiązywać także za kadencji następcy Liberackiego, płk. rez. dr. inż. Grzegorza Stankiewicza. Jego syn pracuje w administracji uczelni, natomiast córka prowadzi zajęcia dydaktyczne, mimo że wcześniej bez powodzenia ubiegała się o przyjęcie do szkoły doktorskiej.

Czytaj więcej

Były oficer ABW: W Polsce mamy do czynienia z anomalią kontrwywiadowczą

Sprawa Jolanty Horyń i pytania o kwalifikacje

Kolejnym opisanym przypadkiem jest zatrudnienie dr Jolanty Horyń, której mąż, dr hab. Wojciech Horyń, kieruje Wydziałem Nauk o Bezpieczeństwie.

W publikacji przypomniano kontrowersje z okresu, gdy Jolanta Horyń kierowała Dolnośląskim Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli. Wobec dyrektorki powołano komisję antymobbingową po skargach pracowników, a w 2023 r. nie uzyskała rekomendacji komisji konkursowej na kolejną kadencję. Po zatrudnieniu na AWL małżonkowie wspólnie wyjechali do Włoch w ramach programu Erasmus.

Opisano również zatrudnienie córki jednego z wysokich rangą oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej. Według anonimowych rozmówców decyzję miały poprzedzić „telefony do uczelni”, po których proces zatrudnienia nabrał tempa. Kobieta prowadzi zajęcia z psychologii, ale także przedmioty związane z przywództwem i zarządzaniem kryzysowym. 

Pracownicy mówią o „AWL Travel”

Według rozmówców portalu przypadki zatrudniania członków rodzin oraz wspólnych wyjazdów zagranicznych są na uczelni powszechnie znane. Z tego powodu wśród części kadry funkcjonują ironiczne określenia „Biuro zatrudnienia AWL”, „Biuro podróży AWL” czy „AWL Travel”.

Cytowani pracownicy twierdzą, że takie praktyki negatywnie wpływają na atmosferę wśród kadry i studentów oraz prowadzą do frustracji osób, które nie mają podobnych powiązań.