Pierwsza część wtorku na rynkach upływa pod znakiem ucieczki od ryzykownych aktywów co widać dobrze na przykładzie Polski. Z jednej strony mamy spadki na warszawskiej giełdzie, a do tego dochodzi także słabość złotego. Nasza waluta po godz. 10 traciła wobec dolara około 0,6 proc. i ten był wyceniany na 3,94 zł. Euro z kolei kosztuje 4,29 zł czyli o 0,4 proc. więcej niż wczoraj. Na szerokim rynku znów umacnia się dolar. Główna para walutowa EUR/USD cofa się z okolic 1,09. Warto zwrócić też uwagę na zachowanie innych walut z grona rynków wschodzących. Mocno taniej meksykańskie peso oraz południowo afrykański rand. To pokłosie wyborów jakie odbyły się w tamtych krajach. Po części i ten czynnik wpływa na złotego, który jest również zaliczany do emerging markets.