Co więcej te zdobycze bitcoin utrzymywał dzisiaj na rynkach azjatyckich, a jego tegoroczny dorobek sięgał 163 proc.

Ten rajd w znacznej mierze był dotąd napędzany przez inwestorów liczących na uruchomienie pierwszego w Stanach Zjednoczonych bitcoinowego funduszu spot bezpośrednio inwestującego w tę najważniejszą walutę cyfrową.

Teraz pojawiają się pytania, czy obecnie głównym czynnikiem windującym kurs bitcoina nie są oczekiwania na luzowanie polityki amerykańskiego banku centralnego w przyszłym roku.

Czytaj więcej

Eurodolar poniżej 1,08

- Temat ETF został rzeczywiście już wyceniony- nie ma wątpliwości Tony Sycamore, analityk IG Australia. Jego zdaniem duża zmienność i „odrzutowy” ruch w górę bitcoina przypomina, iż rynek kryptowalut bardziej niż inne aktywa reaguje na politykę Fedu.

Obecnie momentum bitcoina na daleki plan spycha obawy, że jego kurs zawędrował zbyt wysoko.

Korzystają też z tego inne waluty cyfrowe jak ether, avalanche, czy dogecoin.

Bycze nastawienie inwestorów widoczne jest zwłaszcza w Korei Południowej. Na tamtejszych giełdach kryptowalutowych Upbit i Bithumb cena bitcoina dzisiaj o 4 proc. była wyższa niż na wielu innych rynkach. Ten nadzwyczajny zarobek w czasach pandemicznej hossy określany był - od popularnej potrawy - jako kimchi return.

Podczas wtorkowego debiutu w Abu Zabi notowania Phoenix Group, spółki handlującej sprzętem dla kryptowalutowych górników, poszły w górę o 35 proc.. To pierwsza giełdowa firma na Bliskim Wschodzie z branży aktywów cyfrowych.