Tylko w pierwszej połowie 2019 r. do sądów w Polsce wpłynęło 1,2 mln spraw karnych. W 2018 r. było ich blisko 2,8 mln. Co zrobić, by w czasach pandemii nie zalegały na półkach? Zwolennicy mediacji stawiają na częstsze jej stosowanie. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości przygotował raport, w którym przyjrzał się, czy są na to szanse. Co z niego wynika?
W Polsce odsetek spraw kierowanych do mediacji w sprawach karnych nie jest znaczący i utrzymuje względnie stały poziom. W 2017 r. sprawy kierowane do mediacji stanowiły ok. 1,5 proc., a w 2018 r. – 1,3 proc., podobnie jak w pierwszej połowie 2019 r.
Czytaj także:
Co trzeba zrobić żeby skierować sprawę do mediacji bez protestu stron
W Polsce sądy kierują do mediacji sprawy z niemal każdego rozdziału kodeksu karnego i innych ustaw. Najczęściej chodzi o przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece, następnie o przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Analiza ogólnopolska wykazała, że mediacje karne najczęściej prowadzono w sprawach o znęcanie. Struktura spraw kierowanych do mediacji nie pokrywała się i nie pokrywa z ogólną strukturą przestępstw osądzonych. W sprawach przeciwko mieniu, stanowiących ponad połowę wszystkich osądzonych, do mediacji kierowano mniej niż 0,5 proc. spraw, podczas gdy te o znęcanie stanowiły ok. 15 proc. wszystkich osądzonych w roku spraw.
Większość spraw skierowanych do postępowania mediacyjnego zakończyła się ugodą. Najważniejszy dla skuteczności mediacji jest właściwy wybór sprawy, który powinien zależeć od wielu czynników. Począwszy od samego przestępstwa – jego istoty, okoliczności popełnienia, ciężaru gatunkowego – cech osobowych pokrzywdzonych oraz tych cech i właściwości, które odnoszą się do sprawców i ich przeszłości, a także wzajemnych relacji między stronami.
Kierowanie spraw do mediacji najczęściej odbywa się z inicjatywy sądu. Wbrew oczekiwaniom rola prokuratorów jest tu niewielka.
Praktyka stosowania mediacji w sprawach karnych, wynikająca z pilotażowych badań aktowych, wskazywała na nieodosobnione przypadki, gdzie instytucja mediacji w sprawach z art. 207 k.k. częściej służyła sprawcy – jako sposób prowadzący do złagodzenia wymiaru kary – niż dawała zadośćuczynienie materialne lub moralne osobie pokrzywdzonej. Przynosiła też wymierne korzyści wymiarowi sprawiedliwości, który w ten sposób miał szansę na poprawę swych statystyk poprzez szybkie i ostateczne zakończenie sprawy.