Osoby skazane w jednej, a tymczasowo aresztowane w innej sprawie (czy sprawach), mogą przebywać w wydzielonych pomieszczeniach, np. sądowych, do czasu, aż będą potrzebne sądowi czy prokuraturze albo aż np. minie ulewa lub powódź. [b]Podobny los może spotkać aresztowanego w jednej sprawie i zatrzymanego w areszcie do innej (kolejnej).

Taką możliwość daje wchodząca dziś w życie zmieniona [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=300393]procedura karna wykonawcza (DzU nr 22, poz. 119)[/link][/b].

Tego rodzaju procedura obowiązywała do 2 września 2008 r., ale potem ją uchylono. Szybko jednak się okazało, że jej brakuje.

Chodzi tu o sytuacje nieprzewidziane losowo albo takie, w których konwojowanie oskarżonego bądź skazanego z innej miejscowości wiązałoby się z nadmiernymi kosztami (dotyczy to sądów znacznie oddalonych od aresztów, a takich w kraju jest wcale niemało).

[b]Decyzję o chwilowym umieszczeniu w innym niż kryminał miejscu podejmie sąd rozpoznający sprawę aresztanta pozostającego do dyspozycji innego sądu[/b]. Na taką procedurę zgodzić się musi tamten sąd (w wypadku aresztanta) albo sędzia penitencjarny – w wypadku skazanego.

Od tej decyzji odwołać się może sam zainteresowany. Jeżeli jego sprzeciw zostanie uwzględniony, sąd wyda polecenie o natychmiastowym odesłaniu więźnia do właściwego miejsca pobytu.

Często koszty paliwa i konwoju są zbyt wysokie, by wozić aresztanta tam i z powrotem w ciągu kilku godzin. Osoby te będą umieszczane w specjalnych pomieszczeniach, gdy dalsze konwojowanie jest niemożliwe, np. ze względu na powódź, mgłę, awarię samochodu czy inne zdarzenia losowe.

Maksymalny czas osadzenia skazanego czy aresztowanego w tego typu pomieszczeniu ustalono na osiem godzin. Miałby on szansę na odpoczynek, spożycie posiłku, ewentualnie na przygotowanie się do rozprawy. Decyzja o umieszczeniu w takim miejscu będzie wydawana pod kontrolą sądu.

Do wprowadzenia przepisów dotyczących specjalnych pomieszczeń dla konwojowanych więźniów zobowiązuje nas statut Międzynarodowego Trybunału Karnego.