58 proc. badanych prawników twierdzi, że nie korzysta z narzędzi informatycznych do pracy i zarządzania.

O trendy rozwojowe w tej dziedzinie autorzy badania zapytali 250 prawników – zarówno prowadzących swoją praktykę, jak i tzw. in-house’ów, czyli prawników w dużych firmach.

E-podpis wygrywa

Pandemia wymusiła pracę zdalną i przyspieszyła cyfryzację wszystkich branż, więc i prawniczej. Oznacza to także rozwinięcie różnych form zdalnej komunikacji przez platformy – zarówno ogólnodostępne, jak i specjalistyczne.

W dobie pandemii rozwinął się też podpis elektroniczny, częstsze było korzystanie z platformy e-PUAP, za której pośrednictwem można załatwić wiele spraw urzędowych.

Z podpisu cyfrowego korzysta już 52 proc. kancelarii, z tym że odsetek wśród większych kancelarii wynosi prawie trzy czwarte, a w jednoosobowych wykorzystuje to narzędzie raptem co trzeci prawnik. Zarazem 80 proc. respondentów uważa podpis cyfrowy za najważniejszy obszar Legal Tech dla rozwoju branży prawniczej. Trudno powiedzieć, jakie przyczyny powstrzymują blisko 30 proc. respondentów od przejścia od słów do czynów i zainwestowania w podpis cyfrowy – czytamy w raporcie.

Cytowany w nim mec. Tomasz Zalewski z kancelarii Bird & Bird i Fundacji LegalTech Polska uważa, że podpis elektroniczny jest chętnie stosowany, bo to wstęp do korzystania z elektronicznych form zawierania umów, a w dalszej kolejności tzw. inteligentnych kontraktów. To te, w których kod zapisany przez strony (na tzw. blockchainie) umożliwia automatyczne wykonanie z góry określonych działań po spełnieniu predefiniowanych warunków, bez udziału np. notariusza.

W kwestii inteligentnych kontraktów nie posunęliśmy się jednak naprzód. Mecenas Zalewski uważa, że to pojęcie nadal jest dość teoretyczne i niestosowane w praktyce, choć widać wzrost wiedzy prawników.

Zainteresowanie słabnie

Tyle miłego. Generalnie bowiem, jak wynika z raportu, zainteresowanie wdrożeniem narzędzi LegalTech słabnie. 58 proc. prawników pytanych o korzystanie z narzędzi informatycznych do wspomagania pracy i zarządzania kancelarią twierdzi, że ich nie używa i nie czuje takiej potrzeby. Sięga po nie jedynie 19 proc. respondentów (rok i dwa lata temu było 24 proc.), a 24 proc. kancelarii rozważa wdrożenie takich rozwiązań. Jako główną przyczynę braku zainteresowania używaniem tych narzędzi badani podają zbyt małą liczbę pracowników, nieodczuwanie takiej potrzeby, korzystanie z innych metod, konieczność zaspokojenia innych potrzeb czy stawianie na samodzielną obsługę. Jedynie 6 proc. badanych wskazało, że przed zmianą powstrzymują ich koszty, a 2 proc. mówi o braku zaufania do technologii lub konieczności doszkolenia się.

– Odpowiedź „za mało pracowników” albo „samodzielna obsługa” czy „inne potrzeby” mogą wskazywać na brak widocznej wartości dodanej, która zrekompensuje koszty wdrożenia narzędzia. Rzecz sprowadza się do konieczności poświęcenia czasu swojego i pracowników na wdrożenie czegoś, co na pierwszy rzut oka nie pokazuje zwrotu z takiej inwestycji – komentuje Michał Burek, prawnik i doradca restrukturyzacyjny.

LegalTech

LegalTech

Tomasz Sitarski

Pełna treść raportu jest dostępna na www.legalis.pl

Czytaj więcej

Legal Tech wciąż nieznany dla wielu prawników