Członków korpusu służby cywilnej oraz urzędników państwowych czeka lustracja. Ci, którzy tego jeszcze nie zrobili, będą musieli złożyć oświadczenia lustracyjne. Każdy, kto urodził się przed 1 sierpnia 1972 r. i pracował lub współpracował z organami bezpieczeństwa do 1990 r., straci pracę niemal z dnia na dzień. Nie ma znaczenia to, czym dokładnie się zajmował w przeszłości. Nie pomoże też przyznanie się do współpracy. Takie regulacje zawiera nowelizacja ustawy o służbie cywilnej, która zyskała aprobatę posłów. Odrzucili oni senackie weto.
Wbrew konstytucji
Ustawa w pierwotnym założeniu miała usprawnić nabory w służbie cywilnej i uelastycznić godziny pracy. Za sprawą rządowej autopoprawki, wprowadzonej jeszcze przed złożeniem projektu do Sejmu, może doprowadzić do natychmiastowego zwolnienia starszych urzędników.
Czytaj więcej
Pozbawienie dostępu do służby cywilnej, konstytucyjnie zawsze wątpliwe, należy starannie uzasadnić – mówi prof. Hubert Izdebski.
Członkowie korpusu służby cywilnej oraz pracownicy urzędów państwowych, którzy złożyli oświadczenie lustracyjne potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami, stracą automatycznie zatrudnienie po upływie 15 dni od dnia złożenia oświadczenia.
Z pracą pożegnają się też ci, którzy już wcześniej przyznali się do współpracy.
Zdaniem ekspertów takie rozwiązania mogą być niezgodne z konstytucją. Negatywne stanowisko wyraziła Naczelna Rada Adwokacka.
– Wygaszenie stosunków pracy ma następować bez jakiejkolwiek indywidualnej oceny poszczególnych przypadków, nie będzie też podlegać sądowej kontroli – zauważył w uchwale Przemysław Rosati, prezes NRA.
Zdaniem adwokatów ustawa narusza w szczególności art. 24 konstytucji poprzez wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej w stosunkach pracy, art. 31 ust. 3 poprzez naruszenie zasady proporcjonalności w ograniczeniu praw i wolności, art. 45 poprzez pozbawienie obywateli prawa do sądowej kontroli arbitralnej decyzji ustawodawcy oraz art. 60 i 65 poprzez wprowadzenie ograniczeń w dostępie do służby publicznej i w zakresie wolności wyboru zawodu i miejsca pracy.
Czytaj więcej
Wiceprzewodniczący PiS Antoni Macierewicz zapowiedział ustawę lustracyjną dotyczącą całej administracji. To może oznaczać weryfikację prawie 450 ty...
Również rzecznik praw obywatelskich zmiany uważa za niezgodne z konstytucją.
– Niedopuszczalne jest w demokratycznym państwie prawnym przyznanie ustawodawcy prawa do tego, aby tworzył rozwiązania prowadzące do przekreślenia dorobku życiowego i zawodowego tych pracowników, którzy nie naruszyli prawa – podkreśla prof. Marcin Wiącek w opinii do projektu.
Walka z przeszłością
– Po ponad trzech dekadach od upadku komunizmu kolejna lustracja nie ma innego celu niż polityczny – ocenia dr hab. Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego. I dodaje, że trwa kryzys kadrowy w służbie cywilnej. Osoby z doświadczeniem odchodzą, młodzi do pracy w administracji się nie garną.
– Nowe przepisy nie poprawią atmosfery w administracji rządowej. Nie zwiększą atrakcyjności zatrudnienia w służbie cywilnej. Raczej wywołają kolejną falę odejść doświadczonych urzędników, których nie ma kim zastąpić – uważa dr hab. Makowski.
Jak wynika z uzasadnienia do projektu, motywem wprowadzenia zmian jest konieczność zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa, szczególnie w sytuacji podwyższonego zagrożenia w związku z trwającym konfliktem zbrojnym na terytorium Ukrainy.
– Uzasadnienie jest absurdalne. Rosjanie prędzej zwerbują kogoś młodszego, mniej podejrzanego. Nie będą eksploatować jakiegoś hipotetycznego „weterana”, który współpracował z PRL-owskimi służbami blisko czterdzieści lat temu – uważa dr hab. Makowski.
Z uzasadnienia do projektu wynika, że czynności sprawdzające przeprowadzane przez prezesa IPN mogą dotyczyć nawet ok. 40 tys. osób zatrudnionych w urzędach (ok. 22 tys. członków korpusu służby cywilnej oraz ok. 18 tys. urzędników państwowych i innych pracowników urzędów państwowych).
W nowelizacji jest też zmiana ustawy o Radzie Ministrów. Pozwoli, aby w ministerstwie był więcej niż jeden sekretarz stanu, którym może być poseł. Obecnie jest to dopuszczalne tylko, jeśli kolejny wiceminister w tej randze jest jednocześnie pełnomocnikiem rządu. Nowela zniesie ten wymóg.
Etap legislacyjny: ustawa czeka na podpis prezydenta
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Jerzy Stępień, były prezes TK, jako sędzia TK orzekał w 2007 r. w sprawie ustawy lustracyjnej
Z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu jasno wynika, że sprawy lustracyjne powinny zostać zamknięte w ciągu ośmiu lat od chwili, kiedy doszło do przełomu, czyli od 1989 r. Problem rozwiązaliśmy w 2007 r. To i tak było późno. Nie ma sensu wracać do tej sprawy. Wprowadzanie obecnie lustracyjnych wymogów w służbie cywilnej jest niczym nieuzasadnione. Projektowana regulacja to szykana. Uważam, że narusza art. 30 konstytucji, który mówi o tym, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.