Po 6 miesiącach wielkość przeładunków wzrosła o 3,4 proc. do rekordowych 240,7 mln ton, bo ruch kontenerowy zwiększył się o 5 proc., a rosnący import ropy naftowej ze Stanów zwiększył jej przeładunek o 3 proc.
Największy port w Europie ocenia jednak ostrożnie resztę roku, bo napięcia w handlu międzynarodowym i niepewność wokół brexitu mogą ograniczyć ruch.
- Stosunki największych na świecie bloków handlowych są napięte, utrzymuje się niepewność co do wprowadzenia ceł po brexicie - powiedział Reuterowi prezes zarządu portu Allard Castelein. - Ze względu na te globalne niepewności zarząd portu w Rotterdamie spodziewa się lekkiego zmniejszenia wzrostu w odprawach ładunków w II półroczu - dodał.
Port, przez który przechodzi rocznie ok. 40 mln ton towarów między kontynentem i W. Brytanią, wielokrotnie ostrzegał o konsekwencjach wyjścia tego kraju z Unii bez umowy, bo obawia się gigantycznych korków i zmniejszenia międzynarodowej wymiany.
Castelein poinformował w marcu, że władze portu stworzyły awaryjną powierzchnię parkowania dla 700 ciężarówek przewidując spiętrzenie odpraw spowodowane przez brexit.