„Po tym, jak wiele krajów europejskich zamknęło przestrzeń powietrzną dla białoruskich linii lotniczych, Belavia nie wykonuje lotów czarterowych do Europy. Dzisiaj są jeszcze czartery do Egiptu i Turcji” – poinformowała służba prasowa linii, odpowiadając na pytanie agencji RIA Nowosti czy Belavia realizuje loty czarterowe Białorusinów na odpoczynek w krajach europejskich.

Czytaj także: Kryzys polityczny bije w białoruską linię. Jest czego żałować

Wcześniej we wtorek Belavia ogłosiła, że podniosła ceny lotów czarterowych do Egiptu i Turcji z powodu przymusowej renegocjacji tras. Ma to związek z zamknięciem dla białoruskiego przewoźnika przestrzeni powietrznej szeregu krajów. W związku z tym znacznie wzrósł czas lotu, wymagana ilość paliwa, a także koszty pracownicze przy wykonywaniu lotów czarterowych.

Pomimo takiej sytuacji, Belavia nie zamierza szukać nowych, dostępnych kierunków i latać np. na zajęty przez Rosję Krym.

- Nie planujemy jeszcze obsługiwania lotów na Krym – poinformował Igor Czerginiec dyrektor generalny Belavia na antenie kanału YouTube „Sołowiew LIVE” ( program prokremlowskiego dziennikarza)

Szef Belavia dodał, że do latania na Krym musi być „polityczne uznanie Krymu za część Rosji”. „Będzie decyzja polityczna – przyjrzymy się”.

Czerginiec przypomniał, że gdy Krym należał do Ukrainy, Belavia latała na półwysep z przerwami. Ale te były spowodowane komercyjnymi problemami.