Urząd podał, że wstępny raport Rady Standaryzacji Lotów (FSB) będzie dostępny do 2 listopada do zgłaszania publicznych ocen, zanim te procedury zostaną zatwierdzone. Zawarto w nim nowe wymogi szkoleniowe dotyczące kluczowego systemu bezpieczeństwa MCAS — informuje Reuter.
Zaprojektowano go, aby przeciwdziałał tendencji zadzierania nosa przez MAXy, mógł być uruchamiany na podstawie danych z jednego tylko czujnika kąta natarcia. Błędne dane, które omyłkowo uruchamiały kilkakrotnie ten system, odegrały istotną rolę w obu katastrofach tych samolotów — stwierdził raport komisji Izby Reprezentantów.
FAA wymaga teraz nowych zabezpieczeń w MCAS, m.in. danych z dwóch czujników, przed wydaniem zgody na wznowienie lotów. Piloci muszą ponadto przejść nowe szkolenie na symulatorze, w tym przygotować się na sytuację wielu sygnałów alarmowych z urządzeń pokładowych wraz z nauczeniem się reakcji w ustalonym czasie na wariujący stabilizator. Będą też szkoleni, jak postępować w razie błędnego wskazywania kąta natarcia.
Urząd musi zakończyć ustalanie wymogów unowocześnienia oprogramowania komputerowego i innych zmian w tych samolotach zanim wyda decyzję o cofnięciu ich uziemienia. Jest spodziewana w listopadzie. To pozwoliłoby na wznowienie lotów komercyjnych MAXów przed końcem roku.
American Airlines poinformowała, o odroczeniu planów rozpoczęcia szkolenia swych pilotów B737 MAX, o czym podała we wrześniu. — Nie podjęliśmy definitywnych planów dotyczących MAXów, bo czas ich powrotu do pracy jest płynny. Dlatego dostosowaliśmy niedawno harmonogram szkolenia pilotów i będziemy to robić zależnie od tego, kiedy MAX dostanie ponowną certyfikację — powiedziała rzeczniczka linii.