W Belgii zastrajkują dwie centrale związkowe - FGTB/ABVV i CSC/ACV. W wyniku ich protestu staną nie tylko lotniska, ale i transport naziemny. Nie pojadą więc koleje, stanie metro w Brukseli, nie wyjadą z zajezdni autobusy i tramwaje.
Czytaj więcej
We czwartek 13 lutego z dwóch lotnisk obsługujących Brukselę - Zaventem i Charleroi - nie odleci ani jeden samolot. Powodem jest strajk transportow...
Trzeci duży strajk w Belgii w tym roku
„Z
powodu strajku generalnego, w którym wezmą udział zatrudnieni w
kontroli bezpieczeństwa i inni zatrudnieni w naziemnej obsłudze
pasażerów, ze względu na ich bezpieczeństwo, zdecydowaliśmy się
na odwołanie wszystkich odlotów w poniedziałek, 31 marca” – czytamy na stronie internetowej brukselskiego portu Zaventem.
Oznacza to, że tylko w najbliższy poniedziałek zostaną odwołane 244 loty. Co więcej, Brussels Airlines zmuszone są do odwołania także wieczornych rejsów z niedzieli, 30 marca, bo nie zostaną one obsłużone po porannym przylocie. Lotnisko zaleca pasażerom, aby jak najszybciej skontaktowali się ze swoimi przewoźnikami.
Czytaj więcej
Ponad pół miliona pasażerów ucierpi dzisiaj z powodu masowego strajku na niemieckich lotniskach. W 11 portach wszystkie samoloty zostały na ziemi....
Pasażerom z tytułu odwołanych lotów nie należy się odszkodowanie, bo strajk jest zakwalifikowany jako „siła wyższa”. Natomiast mają prawo do bezpłatnej zmiany rezerwacji, niezależnie od tego, w jakiej taryfie mają wykupiony bilet. Mogą też uzyskać zwrot zapłaconej kwoty bez jakichkolwiek potrąceń.
To już trzeci tak rozległy strajk w Belgii w tym roku. Poprzednie dwa, w połowie stycznia i w połowie lutego, także zakłóciły transport w tym kraju na kilkadziesiąt godzin.
Strajk w Finlandii jest mniej dokuczliwy dla pasażerów
Jednocześnie trzy fińskie związki zawodowe z branży lotniczej poinformowały o kilkugodzinnym proteście zaplanowanym na czwartkowe popołudnie. Teoretycznie ma się on dobyć od 14 do 16 czasu lokalnego, więc zakłócona zostanie popołudniowa siatka połączeń z i na to lotnisko. Organizatorami tego strajku są trzy niezależne oddziały Fińskiego Związku Lotniczego, współpracujące z organizacją związkową Fińskiego Związku Pracowników Transportu.
Ma to być protest przeciwko rządowej polityce lotniczej. Mówiąc konkretnie - poszło o pieniądze. Chodzi o podwyższenie wynagrodzeń dla zarządu narodowego przewoźnika – Finnair, którego właścicielem jest państwo. Strajk odbędzie się prawie w tym samym czasie, co zaplanowane na czwartek, 30 marca, Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy spółki Finnair. W proteście weźmie udział cały personel naziemny i kontrolerzy ruchu lotniczego.
Czytaj więcej
Większość rejsów z lotniska w Monachium nie wystartuje 27 i 28 lutego, czyli w najbliższy czwartek i piątek. Ani jeden lot nie dojdzie do skutku w...
Odwołanych zostało 70 lotów. Z tego powodu, tylko w wypadku Finnair, ucierpi 6,5 tys. jego pasażerów. Ale wszystkie połączenia z Polską – z warszawskim Lotniskiem Chopina i Gdańskiem – pozostały w czwartkowym rozkładzie. Kłopoty mogą mieć jednak pasażerowie transferowi.
Swoje czwartkowe loty do Helsinek odwołały Qatar Airways, British Airways, Air France i Lufthansa.
Jak podróżować w czasie strajku
Lotnisko w Helsinkach i Finnair apelują do pasażerów, aby – jeśli planowali dzisiaj podróż – pojechali na lotnisko wcześniej, bo istnieje możliwość skorzystania z kombinowanych połączeń. Informują również, że w obecnej sytuacji najrozsądniej jest podróżować wyłącznie z bagażem podręcznym. A jeśli bagaż rejestrowany jest konieczny, nie należy wkładać tam przedmiotów pierwszej potrzeby, bo nie ma gwarancji, że (z powodu strajku bagażowych), doleci on razem z podróżnym.
I
Belgowie, i Finowie ubolewają z powodu kłopotów, na jakie są
narażeni pasażerowie linii lotniczych. Tyle, że w takich
protestach to właśnie w nich najmocniej uderzają niedogodności
wynikające z zakłóceń planu podróży.