Boeing wyrzucił dyrektora programu B737MAX. Bezpieczeństwo zmiast zysków?

Następstwem incydentu w samolocie Alaska Airlines są zmiany personalne w Boeingu, które krytykują eksperci. Pracę stracił Ed Clark odpowiedzialny za program produkcji B737MAX.

Publikacja: 22.02.2024 11:04

Następstwem incydentu w samolocie Alaska Airlines są zmiany personalne w Boeingu, które krytykują ek

Następstwem incydentu w samolocie Alaska Airlines są zmiany personalne w Boeingu, które krytykują eksperci

Foto: Bloomberg

B737 MAX pozostaje najlepiej sprzedającym się modelem samolotu Boeinga. Są już 4 wersje tej maszyny — B737 MAX-8, B737 MAX-9 i w przygotowaniu MAX-7 oraz największy MAX-10. Te ostatnie dwa samoloty nie otrzymały jeszcze certyfikacji amerykańskiego regulatora FAA.

Wewnętrzne zmiany w Boeingu

Zwolniony właśnie Ed Clark, który przepracował w Boeingu 18 lat, objął stanowisko szefa produkcji MAX-ów w marcu 2021 roku, czyli już po dwóch katastrofach modelu MAX-8, w których łącznie zginęło 346 osób (październik 2018 i marzec 2019). Ale wcześniej w tym programie był głównym inżynierem i głównym mechanikiem, czyli osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo tych modeli, które zostały wyprodukowane z błędami konstrukcyjnymi. Nadzorował je też, kiedy wracały do klientów po 20-miesięcznym uziemieniu.

Czytaj więcej

Fatalny styczeń w fabryce B737. Boeing drogo płaci za usterkę w samolocie

Odejście Clarka nie jest jedyną zmianą personalną w Boeing Commercial Airplanes (BCA). Zostało stworzone nowe stanowisko — starszego wiceprezesa ds jakości i objęła je Elisabeth Lund. Wcześniej była już wiceprezesem w BCA , zarządzała produkcją produkcją MAX-ów, ale także innych modeli Boeinga. Jej poprzednie stanowisko zajmie teraz Mike Fleming, który wcześniej odpowiadał za rozwój i kontakty z klientami, a Katie Ringgold, która odpowiadała za dostarczanie MAX-ów klientom zajmie pozycję opuszczoną przez Clarka.

Felerne drzwi samolotu 737 MAX

Narodowa Rada ds Bezpieczeństwa (NTSB) w dochodzeniu po incydencie w Alaska Airlines stwierdziła, że w fabryce Boeinga w Seattle popełniono błąd, ponieważ kiedy maszyna odlatywała w drzwiach – zaślepce brakowało blokujących je czterech rygli. A to oznacza, że w każdej chwili mogło dojść do tragedii, ponieważ maszyna z tym defektem latała od listopada do stycznia, aż na wysokości 5 tys. metrów drzwi został wyssane na zewnątrz. To spowodowało uziemienie na ponad 2 tygodnie całej floty B737 MAX-9. A oprócz Alaska Airlines takimi samolotami latają United Airlines, panamska COPA, oraz Turkish Airlines. Łącznie Boeing dostarczył klientom 212 takich maszyn.

Czytaj więcej

Boeing Alaska Airlines był tykającą bombą. W zapasowych drzwiach brakowało rygli

Boeing ze swojej strony, inaczej, niż to było w przypadku ewidentnych błędów konstrukcyjnych w B737 MAX-9 w 2019 roku, nie próbował się ukryć za plecami polityków w Waszyngtonie (wtedy prezydentem był Donald Trump). Natychmiast po incydencie Alaska Airlines, prezes Boeinga David Calhoun wziął na firmę całą odpowiedzialność. Na razie jeszcze nie wiadomo, ile ostatecznie będzie kosztowała Boeinga ta wpadka jakościowa. Wiadomo, że i United i Alaska Airlines będą się domagały odszkodowań za uziemienie maszyn.

Eksperci krytykują zmiany w Boeingu

Zmiany personalne w Boeingu zostały negatywnie ocenione przez kancelarię Clifford Law Offices z Chicago, która wcześniej reprezentowała rodziny 154 ofiar katastrofy MAXa należącego do Ethiopian Airlines .

Czytaj więcej

Po awariach Boeinga pasażerowie chcą wybrać samolot, którym polecą. To kosztuje

Jak na koncern, którego celem jest postawienie korporacyjnej kultury bezpieczeństwa ponad zyski, te posunięcia w Boeingu zupełnie nie trafiają w sedno problemu. Zastąpienie inżyniera, który od początku nadzorował produkcję, absolwentMBA zorientowaną na biznes, mówi wiele o tym, w jaki sposób firma zamierza teraz produkować samoloty komercyjne. Pozbycie się człowieka, który przejął operacje po dwóch katastrofach Boeinga Max 8, ma posmak symbolicznej mentalności ukarania „faceta od upadku”, tak powszechnej w operacjach biznesowych” — czytamy w oświadczeniu Roberta Clifforda, założyciela i starszego partnera w Clifford Law Offices. Jego zdaniem prawdziwa zmiana kulturowa w Boeingu nastąpi dopiero wtedy, gdy zarząd uzna, że ​​musi dokonać poważnych zmian na szczeblu kierowniczym i oczyści Boeinga ze wszystkich, którzy nadzorowali trwający prawie dekadę upadek kultury w firmie niegdyś zdominowanej przez filozofię nagradzającą bezpieczeństwo inżynieryjne. „Zamiast tego obecnie dominuje motywacja zysku w bilansie oraz zyski dla inwestorów” — czytamy w oświadczeniu kancelarii.

B737 MAX pozostaje najlepiej sprzedającym się modelem samolotu Boeinga. Są już 4 wersje tej maszyny — B737 MAX-8, B737 MAX-9 i w przygotowaniu MAX-7 oraz największy MAX-10. Te ostatnie dwa samoloty nie otrzymały jeszcze certyfikacji amerykańskiego regulatora FAA.

Wewnętrzne zmiany w Boeingu

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
100 zł za 8 dni jazdy pociągami. Koleje Śląskie kuszą na majówkę. A inni?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Transport
Singapurskie Changi nie jest już najlepszym lotniskiem na świecie
Transport
Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów
Transport
Andrzej Ilków, prezes PPL: Nie zapominamy o Lotnisku Chopina. Straciliśmy kilka lat
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Maciej Lasek: Nie wygaszamy projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego