Reklama

Płoną greckie wyspy. Linie lotnicze uruchomiły loty ewakuacyjne

British Airways, easyJet i Ryanair nadal sprzedają bilety na rejsy na Rodos i Corfu. Jak to możliwe, skoro te wyspy płoną?

Publikacja: 24.07.2023 14:49

Spalony samochód w pobliżu wioski Kiotari na greckiej wyspie Rodos gdzie szaleją pożary

Spalony samochód w pobliżu wioski Kiotari na greckiej wyspie Rodos gdzie szaleją pożary

Foto: AFP

Pożary zanotowano, jak dotąd, wyłącznie na południowej części Rodos i stamtąd prowadzone są masowe ewakuacje turystów, których przewozi się na północ, na główne lotnisko na tej wyspie. W poniedziałek nie odwołano stamtąd ani jednego połączenia. I nie ma też opóźnień względem rozkładu. Co więcej, niektóre loty ewakuacyjne startują z połową pasażerów na pokładzie, bo ci którzy uciekli z płonącej części wyspy, postanowili dokończyć urlop na północy. Zdarza się jednak – na to narzekają turyści z Wielkiej Brytanii — że rzeczywiście lądują na północy, gdzie „nic się nie dzieje”, ale nie mają możliwości przedostania się dalej, do hoteli, bo są one zajęte przez ewakuowanych z południa wyspy. Żaden z europejskich resortów spraw zagranicznych nie odradza swoim obywatelom podróży na greckie wyspy. Jednocześnie polski MSZ informuje, że jest w nieustannym kontakcie z touroperatorami i konsulatami w Grecji.

Czytaj więcej

Pożary na greckich wyspach. Tysiące ewakuowanych mieszkańców i turystów

Z Polski na Rodos największą grecką wyspę latają LOT, Enter Air, Smartwings i Ryanair.

— Grecja jest dla nas najważniejszym rynkiem i mimo katastrofy wywołanej pożarami, na lotnisko Rodos latamy normalnie. Ale we wtorek, 25 lipca wykonamy dwa, a być może nawet trzy loty ewakuacyjne z Katowic na zamówienie biur podróży. Z Polski wylecimy na pusto i przywieziemy turystów, których wypoczynek na południu został przerwany — mówi „Rzeczpospolitej” Michał Kaczmarzyk, prezes linii Buzz z Grupy Ryanaira.

Na pusto, żeby przywieźć jedynie ewakuowanych pasażerów, latają na Rodos także British Airways, EasyJet, Jet2. W poniedziałek liczba osób, które zmuszone były opuścić wyspę sięgnęła 20 tysięcy.

Reklama
Reklama

British Airways zapewniają, że z wielką uwagą przyglądają się sytuacji i są w kontakcie z pasażerami, którym być może trzeba będzie pomóc.

Czytaj więcej

Na lotnisku na Rodos powstał punkt pomocy dla turystów, którzy stracili dokumenty

EasyJet zaplanował dwa rejsy ewakuacyjne na poniedziałek i kolejny we wtorek, 25 lipca. Ale oprócz tego jeszcze 9. rejsów rozkładowych z pasażerami, którzy nadal przybywają na wyspę. Z kolei Jet2holidays odwołały wszystkie loty do następnej niedzieli 30 lipca i wysyła trzy samoloty po 600 ewakuowanych pasażerów. Do wtorku zawiesił wszystkie swoje planowe wyloty na Rodos niemiecki TUI. Wysłał też trzy maszyny po turystów, którzy musieli zostać ewakuowani.

Z kolei Thomas Cook zawiesił wszystkie loty z pasażerami, którzy mieli wypoczywać w regionie Kiotari i Lardos — czyli tam, gdzie płoną lasy. Decyzja: co dalej zostanie podjęta 31 lipca. Wszystkie rejsy na Rodos odwołał turecki Corendon.

Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Transport
Przedstawiciel IATA: Geopolityka zawsze ma wpływ na lotnictwo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama