Reklama

Szybko przybywa młodych gapowiczów. Wielu nie płaci kar

Choć zadłużenie z tytułu jazdy komunikacją miejską bez biletu lekko spadło, to wśród młodych można wręcz mówić o przybierającym na sile trendzie jazdy na gapę.
Szybko przybywa młodych gapowiczów. Wielu nie płaci kar

Foto: Fotorzepa / Marta Bogacz

Długi za niezapłacone mandaty za jazdę bez biletu to ogromne straty dla budżetów miast i przewoźników publicznych. Z danych Krajowego Rejestru Długów, do których „Rzeczpospolita” dotarła jako pierwsza, wynika, że sięgają dziś one 499,5 mln zł. I lekko zmalały one w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy wynosiły 513,4 mln zł.

– Miejskie przedsiębiorstwa transportowe zmniejszyły dług w ciągu ostatniego roku o prawie 14 mln zł. Jest to nie tyle efekt sukcesu w walce z jazdą na gapę, co raczej większej skuteczności zarządów transportu w egzekwowaniu kar – mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Wskazuje, że gapowicze szybko przekonują się, że wpis do KRD nie popłaca, ponieważ przeszkadza w zaciągnięciu kredytu, dokonaniu zakupów na raty czy podpisaniu umowy z firmą telekomunikacyjną.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama