Skarb państwa chce zachować strategiczny udział w przewoźniku i nie zaproponuje sprzedaży całego kapitału. Procedura może być uruchomiona już na początku lipca, po ustaleniu wyceny tej linii przez dwóch niezależnych doradców — podał Reuter.

Minister infrastruktury Joao Galamba oświadczył w parlamencie, że Portugalia „nie zrezygnuje z zachowania Lizbony jako ośrodka przesiadkowego, zapewniającego strategiczną wartość firmy, która stanowi portugalską tożsamość i miejmy nadzieję zwiększy swój wkład w gospodarkę. To są zasadnicze cele tej prywatyzacji” — powiedział w komisji parlamentarnej. „Kiedy już te cele zostaną zagwarantowane, rząd będzie dążyć do uzyskania maksymalnego przychodu ze sprzedaży, ale maksymalny przychód nie jest centralnym celem” — dodał.

Czytaj więcej

Portugalski TAP wcześniej pozbył się strat

Minister poinformował, że warunki prywatyzacji zostaną tak opracowane, aby zwiększyć maksymalnie konkurencję między oferentami, dodał, że TAP, który podczas pandemii skorzystał z pomocy 3,2 mld euro zaakceptowanej przez Brukselę jest „firmą o zrównoważonym rozwoju i opłacalną”. W I kwartale linia zmniejszyła stratę netto o ponad połowę do 57,4 mln euro.

TAP ma istotne znaczenie dla Portugalii głównie ze względu na lizboński hub, przez który przewija się większość podróżnych, co podtrzymuje obecny boom w turystyce — powtarzał zad ten argument. Ponadto linia lotnicza kupuje od 1200 portugalskich firm towary i usługi za ponad miliard euro rocznie.

Trzy duże grupy lotnicze wyraziły zainteresowanie TAPem: Lufthansa, Air France-KLM i Int'l Consolidated Airlines Group, właściciel m.in. British Airways i Iberii.