Do zdarzenia doszło w środę po południu na lotniku w Wilnie. Samolot miał wylecieć do Brukseli. Kołował na pas startowy, kiedy w niewiadomych przyczyn urwało się z nim podwozie. Samolot ugrzązł na pasie, co spowodowało niemożność lądowania kilku maszyn, informuje portal Delfi.

Czytaj więcej

Z Warszawy do Tokio o 1,5 godziny krócej. Z piłą do lodu na pokładzie

Lotnisko zostało zamknięte co najmniej do 21.00. Samoloty nie mogą tam ani lądować ani startować. Litwa ma oprócz Wilna, gdzie średnio ląduje i startuje 12 samolotów dziennie, jeszcze międzynarodowe porty lotnicze w Kownie i Pałandze, ale nie wszystkie samoloty się tam mieszczą.

„Ze względu na awarię techniczną o godzinie 16.20 zablokowany został jeden pas przy wjeździe na pas startowy. Pasażerowie samolotu zostali wysadzeni i zawróceni do terminalu. Obecnie przeprowadzają ocenę techniczną sytuacji, przygotowując się do przeniesienia samolotu w inne miejsce” – informuje lotnisko.

Portal lrt.lt podaje, że samolot kołował w kierunku pasa startowego, gdy odpadło mu podwozie. Lotnisko informuje, że Polskie Linie Lotnicze LOT, których samolot nie mógł wylądować w Wilnie, zdecydowały o zawróceniu samolotu z pasażerami do Warszawy.

Czytaj więcej

Kolizja na lotnisku Haneda. Nikt nie ucierpiał

Jeśli podwozie samolotu wypadnie podczas startu lub lądowania, konsekwencje mogą być tragiczne. Wileński port lotniczy poinformował, że w związku z tym incydentem pasażerowie lotów do Brukseli, Rygi, Kopenhagi, Wiednia, Tel Awiwu, Londynu będą narażeni na utrudnienia - muszą czekać, aż służby usuną belgijską maszynę z pasa i udrożnią ruch.