Polski zakaz wjazdu rosyjskich tirów sparaliżował granicę Litwa-Białoruś

Zamknięcia polskiej granicy dla tirów z Rosji i Białorusi powoduje coraz większe kolejki na granicy z Litwą. Ciężarówki czekają już na wjazd z Białorusi na Litwę - 3-4 dni.

Publikacja: 09.06.2023 19:02

Polski zakaz wjazdu rosyjskich tirów sparaliżował granicę Litwa-Białoruś

Foto: Adobe Stock

Giedrius Mishutis, rzecznik prasowy litewskiej Państwowej Straży Granicznej , twierdzi że zakaz wjazdu rosyjskich i białoruskich ciężarówek, który wszedł w życie w Polsce 1 czerwca, nie doprowadził do gwałtownego wzrostu kolejek ciężarówek na granicy litewsko-białoruskiej.

Jednak konsekwencje decyzji Warszawy są odczuwalne. Zenonas Buivydas sekretarz generalny stowarzyszenia przewoźników „Linava” powiedział agencji ELTA, że ​​na przekroczenie granicy kierowcy muszą czekać 3-4 dni. Litewskie punkty graniczne nie są przystosowane do tak dużych przepływów. A w kolejkach utknęły nie tylko tiry z Rosji i Białorusi, ale też auta mające tablice rejestracyjne kazachskie, mołdawskie, serbskie, uzbeckie, tureckie, bułgarskie i inne.

Czytaj więcej

Polska zakazała wjazdu naczepom z rejestracją białoruską i rosyjską

Przedstawiciel straży granicznej podkreślił, że długie kolejki spowodowane są nie tylko decyzjami Polski, ale także dłuższymi kontrolami celnymi w związku z międzynarodowymi sankcjami. Ale też nieprzewidywalną pracą białoruskich celników.

- Wiele zależy od pracy Białorusinów. Np. w Miedninkach, gdy po stronie litewskiej zaparkowanych jest 20-30 ciężarówek, po sprawdzeniu przez straż graniczną i celników, z jakiegoś powodu strona białoruska ich nie wpuszcza - powiedział Litwin.

Czytaj więcej

Rosjanie boją się polskiego zakazu dla tirów. Pułapka się zamyka

Sekretarz generalny "Linavy" twierdzi, że od 1 czerwca daje się odczuć, że ciężarówki potrzebują więcej czasu na przekroczenie granicy litewsko-białoruskiej. Według niego kierowcy czekają teraz na granicy nawet do czterech dni. „Znaczną część z nich stanowiły tzw. naczepy, które przywieźli tu polscy przewoźnicy, ale naczepy były białoruskie i rosyjskie. (...) Po 1 czerwca polscy strażnicy graniczni ogłosili, że nie będą już przepuszczać nie tylko pojazdów mechanicznych, ale także naczep i przyczep. Natychmiast to zgłosiliśmy, a nawet wydaliśmy biuletyn z naszą opinią, że w rezultacie znacznie wzrośnie liczba towarów, które przez granicę litewską i łotewską trafią na Białoruś, i tak właśnie się stało”.

Giedrius Mishutis, rzecznik prasowy litewskiej Państwowej Straży Granicznej , twierdzi że zakaz wjazdu rosyjskich i białoruskich ciężarówek, który wszedł w życie w Polsce 1 czerwca, nie doprowadził do gwałtownego wzrostu kolejek ciężarówek na granicy litewsko-białoruskiej.

Jednak konsekwencje decyzji Warszawy są odczuwalne. Zenonas Buivydas sekretarz generalny stowarzyszenia przewoźników „Linava” powiedział agencji ELTA, że ​​na przekroczenie granicy kierowcy muszą czekać 3-4 dni. Litewskie punkty graniczne nie są przystosowane do tak dużych przepływów. A w kolejkach utknęły nie tylko tiry z Rosji i Białorusi, ale też auta mające tablice rejestracyjne kazachskie, mołdawskie, serbskie, uzbeckie, tureckie, bułgarskie i inne.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
PKP Cargo musi ograniczyć inwestycje. Problemy finansowe
Transport
Izera dostała nowego prezesa. Ale nie zielone światło dla inwestycji
Transport
Ryanair kusi klientów nowymi promocjami. Trzeba się jednak spieszyć
Transport
Rosną dotacje do elektrycznych aut. Rząd zaskoczył wysokością dopłat
Transport
Tańszy przejazd koleją do Niemiec. PKP Intercity przygotowało specjalną ofertę na Euro 2024
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?