Główni użytkownicy Sukhoi Superjet 100 (SSJ-100) zwrócili się do producenta samolotów - firmy Irkut - o zgodę na zainstalowanie alternatywnych systemów nawigacyjnych baz danych (NDB), pisze gazeta "Kommersant", powołując się na protokół spotkania w Federalnej Agencji Transportu Lotniczego.
Rossiya Airlines (linie objęte sankcjami Zachodu), największy operator SSJ (jego flota obejmuje 78 „superjetów”), zwróciła się do producenta o zastąpienie baz danych petersburskiej firmy Avia Briefing alternatywnym rozwiązaniem opracowanym przez państwowe Centrum Informacji Nawigacyjnej. Powodem są problemy przy korzystaniu z bazy danych petersburskiej firmy. Jednak Irkut odmówił przewoźnikowi, powołując się na fakt, że alternatywny system nie został jeszcze certyfikowany.
Czytaj więcej
To może być zwrot w węgierskiej polityce energetycznej. Wiktor Orbán ogłosił, że chce zmniejszyć zależność Węgier od rosyjskiego gazu. I „prawie zn...
Także Gazprom Avia i Red Wings skarżyły się na niekompletność informacji lotniczych zawartych w bazach Avia-briefing oraz okresowe awarie. Ponadto awarie i błędy wbudowanej bazy nawigacyjnej potwierdzili gazecie piloci trzech operatorów SSJ-100.
„Kwestia korzystania z nawigacyjnych baz danych leży w gestii producenta statku powietrznego, który wraz z władzami lotniczymi określa warunki dopuszczania dostawców tych danych” — argumentują szefowie linii Rossija.
Producent SSJ-100 podkreślił, że "nie ma oficjalnych skarg" ze strony operatorów korzystających z bazy Air Briefing.
Po wycofaniu się z Rosji (po agresji Kremla na Ukrainę) francuskiego producenta Thales, jego oprogramowanie zainstalowane w samolotach SSJ-100 nie było już aktualizowane. Irkut, jako jedyny dostawca, zatwierdził wykorzystanie baz nawigacyjnych petersburskiej firmy Avia-briefing.
Czytaj więcej
To ostateczny koniec kosmicznych marzeń znanego miliardera. Virgin Orbit sprzedała swoje odrzutowce, rakiety i nieruchomości za ledwie 36 mln dolar...
Na początku maja "Kommersant" napisał, że Irkut i Zjednoczona Korporacja Lotnicza (oba należą do koncernu zbrojeniowego Rostech) przewidują pięciokrotną redukcję floty SSJ-100 do końca 2030 r., do 28 maszyn z ponad 150. Maszyny te, choć formalnie - rosyjskie, w ok. 80 proc. składają się z zachodnich, głównie francuskich, części.
Powodem jest brak możliwości wymiany i naprawy innych podzespołów rosyjsko-francuskich silników SaM-146 montowanych w SSJ-100. Za serwisowanie, projektowanie i produkcję części do silników odpowiadała francuska firma Safran. Ona też pożegnała Rosję po ataku na Ukrainę.