Potencjalni pasażerowie czekali wtedy na przejście do kontroli bezpieczeństwa nawet po 5-6 godzin i często samoloty odlatywały bez nich. Linie lotnicze w takich przypadkach nie uznają reklamacji.

Wcześniej wniosek o rekompensatę od największego holenderskiego lotniska wystąpiły linie KLM. To pierwszy taki przypadek w Europie, że port lotniczy jest gotowy do wyrównania strat pasażerom. Tyle, że Schiphol zrobiło to pod naciskiem holenderskiej stacji radiowej MAX oraz rzecznika praw obywatelskich.

Czytaj więcej

Nowe ograniczenia na lotnisku w Amsterdamie. Schiphol boi się jesieni

Teraz prezes amsterdamskiego lotniska, Dirk Benschop przeprosił pasażerów za problemy spowodowane niewydolnością portu i poinformował ich, że mają oni czas do 30 września na złożenie wniosku o odszkodowanie w wysokości kosztów związanych ze zmianą rezerwacji (np. utracona część wakacji), koniecznością zapłacenia za nowy bilet, bądź skorzystania z alternatywnego środka transportu oraz kosztów dodatkowego noclegu. Wnioski o odszkodowania znajdują się na stronie Schiphol.nl/compensation.

Zwrot nieplanowanych wydatków należy się także i tym pasażerom, którzy ucierpieli z powodu ograniczenia przez Schiphol liczby odprawianych pasażerów do 100 tys. dziennie. Ostatnio lotnisko przedłużyło zmniejszenie liczby odpraw do końca sezonu letniego. W przypadku osób, które ucierpią z powodu dłużej trwających ograniczeń, mają one kontaktować się z przewoźnikami.

Zmuszenie lotniska do uznania strat poniesionych przez pasażerów, to sukces stacji radiowej MAX Ombudsman, która nagłośniła sprawę kłopotów pasażerów. Zareagował na to rzecznik praw obywatelskich i wystąpił z pozwem wobec Schiphol grożąc lotnisku procesem sądowym. Teraz, w sytuacji, kiedy port zgodził się na wypłacenie odszkodowań, rzecznik odstąpił od drogi sądowej.

Czytaj więcej

Chaos na lotniskach szybko nie zniknie