1 lutego współpraca pomiędzy litewskimi kolejami, a białoruskim koncernem nawozów potasowych, „Biełaruśkalij", została zerwana. Kilkaset wysłanych z Soligorska wagonów z chlorkiem potasu utknęło w porcie w Kłajpedzie. Wszystkie mają zostać cofnięte na Białoruś do 7 lutego. Po wejściu w życie w grudniu ubiegłego roku sankcji USA, w Wilnie wybuchła afera, która o włos nie skończyła się dymisją kilku ministrów. Wówczas okazało się, że białoruski koncern nadal sprzedaje swoją produkcję, korzystając z usług litewskich kolei państwowych.