Reklama

W Krakowie rusza sieć publicznych aut

Pod Wawelem każdy może pożyczyć pojazd, tak jak rower miejski. Usługa Traficar ma być tańsza niż podróż taksówką.

Publikacja: 12.10.2016 20:11

W Krakowie rusza sieć publicznych aut

Foto: Bloomberg

Car sharing, czyli krótkookresowy wynajem samochodów (nawet na kilkanaście minut), w celu podróżowania z reguły po centrach miast, na świecie zyskuje coraz większą popularność. System automatycznych wypożyczalni jest dostępny w takich miastach, jak Mediolan, Rzym, Sztokholm czy Berlin. W Niemczech po drogach jeździ niemal 20 tys. takich aut, a korzysta z nich już ponad 800 tys. użytkowników.

W Polsce idea automatycznych wypożyczalni samochodów, działających na zasadzie popularnych wypożyczalni rowerów miejskich Veturilo, dopiero raczkuje. Kraków będzie pierwszym miastem w naszym kraju, który wdroży tę ideę na szeroką skalę.

Ruszył tam właśnie Traficar, system najmu za pośrednictwem smartfona. To właśnie przez komórkę będzie można zlokalizować wolny pojazd, zarezerwować go, a poprzez zeskanowanie kodu QR na jego karoserii otworzyć auto. Kluczyki są w schowku, a płatność następuje w aplikacji smartfonowej po zakończeniu podróży. Co ważne, samochód można zostawić gdziekolwiek w granicach Krakowa.

Przedstawiciele firmy Express, która wspólnie z General Motors Poland (importer Opla) i bankiem BGŻ BNP Paribas wdrożyła Traficar, zapewniają, że klienci nie zapłacą też za parkowanie w miejskiej strefie płatnego parkowania. Opłata jest już wliczona w cenę najmu.

Hubert Laszczyk, prezes firmy Express, zapewnia, że koszty przejazdu Traficar lokują się między taksówką a zbiorczym transportem miejskim, gwarantując wyższy komfort niż autobus czy tramwaj. Średni 10-minutowy kurs samochodami Traficar na dystansie 5 km kosztuje 9 zł.

Reklama
Reklama

– Klienci nie muszą się martwić również o tankowanie, ubezpieczenie, mycie czy kwestie techniczne. Wszystkie te koszty i działania są po stronie Traficaru. Stworzyliśmy usługę maksymalnie prostą i szybką – podkreśla Laszczyk.

Mieszkańcy i osoby odwiedzające stolicę Małopolski dostaną do dyspozycji flotę 100 opli corsa. Express zapowiada inwestycje w kolejnych miastach. Sieć liczącą po 100 aut firma chce uruchomić też w Warszawie, Poznaniu, aglomeracji śląskiej, Wrocławiu i Trójmieście.

Statystyki z rynku niemieckiego wskazują, że jeden pojazd carsharingowy zastępuje nawet 19 aut prywatnych. Miastu pozwala to rozładować korki i odzyskać dla pieszych chodniki, do tej pory często zastawione przez samochody.

Właśnie z tego powodu poważnie o rozwiązaniach tego typu myślą władze Warszawy. Car sharing początkowo miał ruszyć w stolicy w tym roku, ale procedury przetargowe się przedłużyły i wszystko wskazuje na to, że automatyczna wypożyczalnia miejskich aut zacznie działać najwcześniej w II połowie 2017 r.

Zarząd Dróg Miejskich zaznacza, że celem wprowadzenia publicznych aut jest – paradoksalnie – zmniejszenie liczby samochodów w centrum miasta. Dziś jest ich w Warszawie ponad 600 na 1 tys. mieszkańców, w Berlinie – prawie dwa razy mniej.

Express w walce o warszawskich pasażerów będzie miał konkurentów. System car sharingu wdrożyć chcą też Car2Go (Daimler), DriveNow (BMW) czy Enjoy (ENI i Fiat).

Reklama
Reklama

Express to rodzima wypożyczalnia z flotą ok. 7 tys. aut, część Holdingu 1, do którego należą PGD (dealer Nissana, Forda czy Suzuki) i IP (importer Infiniti).

Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama