Bombardier (samoloty, tabor szynowy) i operator transportu w Toronto i ruchu podmiejskiego, Metrolinx spierają się od dawna o duże opóźnienia w dostawach składów kolei miejskiej
Prezes funduszu Caisse de Depot et Placement prowincji Quebec, Michael Sabia przyznał, że producent taboru musi usprawnić dostawy, ale stwierdził, że już widzi postęp. Nie sądzi, by spór z Metrolinx będzie mieć długotrwały wpływ na Bombardiera.
- Teraz są trudne warunki, ale pocieszeniem jest to, że siniaki w końcu znikają — stwierdził na spotkaniu z dziennikarzami w Montrealu. — Mamy nasieję, że sytuacja zostanie rozwiązana po przyjacielsku w negocjacjach, a nie w długotrwałych działaniach prawnych — powiedział Sabia.
Bombardier stara się, by sąd na sesji 21 marca oddalił „nieuzasadnione pogróżki wypowiedzenia kontraktu" na 182 wagony metra. Metrolinx złożył wcześniej zawiadomienie, że chce zakończenia tego kontraktu.
Rzecznik Bombardiera, Olivier Marcil wyjaśnił w e-mailu, że sąd powinien skłonić Metrolinx do „wznowienia rozmów w dobrej wierze".
Bombardier wygrał w 2010 r. przetarg o wartości 770 mln dolarów kanad. (574,84 mln YSD) na dostawę 182 wagonów w latach 2013-20, które miały kursować po nowej trasie tranzytowej przez Toronto, planowanej od 2021 r., po odroczeniu jej otwarcia o rok przez Metrolinx.