Pierwszy dziennik stwierdził, że szef AF-KLM, Kanadyjczyk Ben Smith postawił na swoim: doprowadził w końcu do pozbycia się Holendra. Drugi uznał tę wiadomość za „grom z jasnego nieba”, ale oba podkreśliły, że konflikt narastał od dwóch lat zarówno pod względem strategii, jak i na gruncie osobistym — od czasu przyjścia Smitha na stanowisko szefa trzeciej grupy lotniczej w Europie (75 tys. pracowników, flota 554 samolotów, obroty 11,1 mld euro w 20920 r.). Informację o decyzji rady administracyjnej AF-KLM ogłoszono po zamknięciu sesji na giełdzie, aby na zaszkodziła akcjom grupy, które i tak są najtańsze w historii.

To jedna z najważniejszych informacji w historii AF-KLM, bo dotyczy najbardziej szanowanej osobistości w holenderskim przewoźniku, Pietera Elbersa (51 lat), prezesa KLM od 2014 r., zagorzałego obrońcy niezależności KLM. „Po dwóch kadencjach przez ponad 8 lat przekazuję z pełnym zaufaniem kierownictwo w KLM jako jego prezes. Moje 30 lat kariery w błękitnej rodzinie były podróżą niewyobrażalnej urody, co zachowam na zawsze w życzliwej pamięci” — oświadczył Holender.

Teraz zaczną się rozmowy o wysokości jego odprawy, zaczął się też oficjalnie proces szukania następcy, nieoficjalnie trwający już od kilku miesięcy. Jeśli firma werbunkowa znajdzie odpowiedniego kandydata, to Elbers może odejść jeszcze przed końcem obecnej kadencji. O tym, że nie było chemii między Smithem i Elbersem wiedziano od dawna. Rozmowy o jego odejściu prowadzono na różnych szczeblach, odraczano tylko daty — najpierw miał to być lipiec, potem koniec 2021 r., ostatnio początek bieżącego roku.

Czytaj więcej

Komisja Europejska i Ryanair przeciwko Lufthansie

Najważniejszy konflikt dotyczył strategii grupy. Smith był zwolennikiem większej integracji, Elbers, który odrzucił propozycję objęcia sterów w AF-KLM po Jean-Marcu Janaillac, bronił niezależności KLM. Holendrowi trudno też przychodziło akceptować Kanadyjczyka, który był numerem 2 w linii mniejszej od KLM (Air Canada), a ciągle chciał korzystać w pełni z uprawnień wielkiego bossa AF-KLM. Elbers nie zgodził się więc na wejście Smitha do rady nadzorczej KLM.

Konflikt prezesów stał się w 2019 r. konfliktem Francji z Holandią. Groźba, że Elbers nie zostanie zatwierdzony na drugą kadencję rozsierdziła Holendrów. Załoga KLM, politycy, prasa i część społeczeństwa stanęła po stronie Elbersa. A rząd w Hadze skłoniła do tajnej operacji giełdowej, która zakończyła się kupnem 14 proc. udziałów w AF-KLM, aby Holandia mogła zrównać się ze skarbem państwa Francji. Mimo tego Ben Smith znalazł się w radzie nadzorczej KLM.

Pandemia skłoniła rządy obu krajów do ochrony swych linii lotniczych, ale napięcia w AF-KLM nie zmalały. Elbers zgodził się w 2021 na odejście. Opinie są podzielone, czy jego odejście będzie dobre dla AF-KLM. Wiadomo z całą pewnością, że ta grupa straci ogromnego fachowca, cenionego w linii, w Holandii i w sektorze lotniczym. Znajdą się i tacy, którzy uznają, że będzie to korzystne dla AF-KLM, bo zniknie główna przeszkoda w większej integracji AF z KLM.