Reklama

Linie lotnicze zaplanowały więcej połaczeń z polskich lotnisk

Porty w Warszawie i Krakowie ogłosiły na ten rok najwięcej nowych tras. Spośród linii najaktywniejsze są Ryanair, LOT oraz Wizz Air.

Foto: Bloomberg

Z nowej siatki połączeń z największych polskich lotnisk wynika, że Polska będzie lepiej skomunikowana z południem Europy, szczególnie z regionami typowo urlopowymi.

Wśród nich są włoskie Lamezia Terme (Kalabria) czy Neapol na południu Włoch. Łatwiej będzie bez przesiadek dolecieć również do Portugalii: do Lizbony, do Faro na południu tego kraju i do Porto na północy. W Hiszpanii pojawiło się w siatce połączeń lotnisko w Santander na północy, w regionie Kantabrii.

Nowości LOT

Z kierunków bliskowschodnich warto zauważyć izraelski kurort Ejlat nad Morzem Czerwonym. Więcej będzie także lotów na Bałkany, gdzie LOT, oprócz m.in Zagrzebia i Splitu, zamierza latać do Podgoricy i Puli.

Poprawi się również skomunikowanie ze Stanami Zjednoczonymi. W kwietniu mają ruszyć rejsy bezpośrednie LOT z Warszawy do Los Angeles, potem na drugie (oprócz JFK) nowojorskie lotnisko w Newark, wreszcie Kraków odzyska rejsy atlantyckie połączeniem z Chicago.

Z nowości narodowego przewoźnika warto wymienić także stolicę Iranu, Teheran, i kazachską Astanę. – W tym roku LOT będzie stawiał na zwiększenie oferty na istniejących już kierunkach, a nie otwieranie nowych połączeń – przyznaje jednak Adrian Kubicki, rzecznik prasowy przewoźnika.

Reklama
Reklama

– Wyraźnie widać, że po świetnym 2016 roku, w którym oferta lotów do i z Polski wzrosła niemal o 13 procent, w tym roku linie lotnicze nadal będą zagęszczać siatkę – mówi Dominik Sipiński, analityk rynku lotniczego. - Widać to już po planach LOT, który oprócz już ogłoszonych dziesięciu nowych kierunków być może poleci także do kolejnego miasta w Chinach. Ryanair też nie zamierza oddać pozycji lidera w Polsce. Już zapowiedział nowe trasy z Warszawy, Modlina, Krakowa, Szczecina, Gdańska i Wrocławia. I można być  pewnym, że doda jeszcze kolejne. Jego zdaniem już zapowiedziane nowe połączenia na 2017 rok pokazują, że Polska pozostaje atrakcyjna dla tanich linii, ale o pasażerów zabiegają także przewoźnicy tradycyjni – oprócz LOT, który rozwija się głównie w Warszawie, są to także skandynawski SAS i holenderski KLM.

Konkurencja zapewnia wzrost

– Zagraniczni gracze aktywni są przede wszystkim w regionach. Ta konkurencja zapewni wyraźne zwiększenie liczby pasażerów na polskich lotniskach w 2017 roku – dodaje Sipiński.

Wszystko wskazuje, że w tym roku w Polsce największym przewoźnikiem pozostanie irlandzki niskokosztowy Ryanair, na drugim miejscu umacnia się LOT, na trzecim węgierski tani Wizz Air. To znaczy, że tendencje są takie same jak w całej Europie. A rok 2016 był pierwszym, kiedy na naszym kontynencie linie niskokosztowe przewiozły więcej pasażerów niż przewoźnicy tradycyjni.

Transport
SAFE to program idealny dla Airbusa. Polskie firmy też na nim zarobią
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Transport
PPL mają pieniądze na inwestycje: 3,3 mld na Port Polska i Lotnisko Chopina
Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama