Zrealizowane i zarejestrowane zostało w Muzeum Powstania Warszawskiego na tegoroczną 72. rocznicę Powstania Warszawskiego. Scenariusz (Agnieszka Glińska, podobnie i reżyseria) powstał na podstawie wspomnień młodziutkich sanitariuszek i łączniczek biorących udział w powstaniu – i z tej też perspektywy przyglądają mu się widzowie. Ci – biorący bezpośredni udział w rejestracji oglądali je w naturalnych, praktycznie nie zaadaptowanych wnętrzach muzeum - jak chciała autorka scenografii Agnieszka Zawadowska. Czasem trudno jest wyznaczyć granicę między zgromadzoną publicznością, a aktorami.
Teksty dzienników czytane przez aktorki są przeplatane piosenkami i pieśniami – w nowych, odmiennych od oryginałów, czy wręcz – dalekich - aranżacjach – jak ma to na przykład miejsce w przypadku piosenki o sanitariuszkach, które „morowe panny są”. Leitmotivem tego przedstawienia jest nawracające, ciągle recytowane zdanie, które 14-letnia sanitariuszka zanotowała jako swą myśl przed zaśnięciem: „żeby wszystkie kule trafiły we mnie i żeby już nikt nie musiał umierać. Nawet Niemcy”, a także, że „ta zabawa nie jest dla dziewczynek”.
Są w tych przywoływanych tekstach wspomnienia i dramatycznych zdarzeń powstania i jego codziennych dni. Jest o niefortunnym karmieniu rannych bobem, rwaniu starych prześcieradeł, noszeniu kubłów z wodą, zapachach nie do wytrzymania, ale i przechowywanych w kieszeni celuloidowych laleczkach zabranych z rodzinnego domu – nieraz na szczęście…
Zdjęcia – Piotr Wojtowicz. Występują: Mateusz Bieryt, Karolina Burek, Izabela Chlewińskia, Zuzanna Czerniejewska, Magdalena Fejdasz, Irena Melcer, Weronika Nockowska, Weronika Pelczyńska, Łukasz Przytraski, Paulina Puślednik.