Za nami jeden z najlepszych tygodni krajowego rynku akcji od miesięcy. WIG20 zyskał aż 4,75 proc., podnosząc tegoroczną stopę zwrotu do niemal 13 proc. Indeks polskich dużych spółek wyrasta zatem na jednego z najsilniejszych w Europie. Warto też odnotować, że jako jeden z nielicznych (dokonał tego jeszcze brazylijski BOVESPA) zdołał dość szybko poradzić sobie z marcową przeceną i ruszyć na podbój nowych szczytów. Z perspektywy WIG20 mówimy oczywiście o kolejnych rekordach hossy, natomiast indeks dużych przedsiębiorstw uwzględniający wypłacane dywidendy wspina się w ostatnich dniach na najwyższe poziomy w historii. Podobnie czyni to WIG, aczkolwiek indeks szerokiego rynku napędzany jest przede wszystkim dużymi firmami. WIG zamknął tydzień powyżej 13,13 tys. pkt. i jest o 12 proc. wyżej w porównaniu z zamknięciem 2025 r.
Jeśli chodzi o konie pociągowe WIG20, to w ostatnich dniach są to przede wszystkim banki. Co ciekawe, krajowe spółki finansowe zachowują się ostatnio wyraźnie lepiej od europejskich. Dość powiedzieć, że WIG–banki wzrósł w ciągu 3,5 miesiąca tego roku o 19,4 proc. i oczywiście także bije rekordy. W piątek nieco słabiej radził sobie za to Orlen, który z kolei pchał do góry WIG20 w marcu.
Kolejne szczyty hossy to oczywiście wystarczający dowód na ciągłość trendu wzrostowego na GPW, która radzi sobie rewelacyjnie nawet w warunkach odpływów kapitału z krajowych funduszy akcji – wstępne szacunki wskazują, że marcowe odpływy były znacząco wyższe od wpłat z lutego, aczkolwiek wynik kwartalny powinien pozostać dodatni. Banki mocno wspierają także benchmark średnich firm, który wracał do żywych z opóźnieniem względem WIG20, ale piątkowa zwyżka o 1,58 proc. mocno przybliżyła go do rekordu z początku lutego, podczas gdy sWIG80 pozostaje w tyle z marnymi 2 proc. zwyżki od początku roku.
Jak długo może trwać ta sielanka? To pytanie zaczyna stawiać sobie coraz więcej analityków. Krajowy rynek akcji coraz bardziej porusza się w oderwaniu od nastrojów na głównych parkietach, gdzie na takie zakupy inwestorów nie stać.