- Nigdy nie zaprojektowałem bloku ani blokowiska – podkreśla Czesław Bielecki, architekt.
Jednak blokowiska w latach 70. uznawane były za dobrodziejstwo – spełnienie marzenia o własnym, choćby najmniejszym mieszkaniu.
Maja Komorowska przypomina, że wówczas mieszkanie w blokowiskach nie było sprawą wyboru, i że choć wciąż mieszka w jednym z nich, to i nadal tęskni do ogrodu, śpiewu ptaków. A jednocześnie docenia, gdzie mieszka i ma sposoby na „ocieplanie” tej sytuacji.
– Od lat piszę sąsiadom życzenia w windzie na Boże Narodzenie i Wielkanoc – ujawnia w programie Maja Komorowska. - No i każdemu mówię: „dzień dobry”.
– W wielu miejscach świata blokowiska to slumsy – zauważa L.U.C, muzyk, raper. – U nas jest inaczej.
Opowiada o społecznych zachowaniach tworzących wspólnoty.
Widzowie zobaczą też archiwalne zdjęcia, które utrwaliły I sekretarza PZPR Edwarda Gierka wizytującego budowę blokowisk i wyrażającego nadzieję, że będą dobrze służyć mieszkańcom przez 20-30 lat. Jerzy Gruza, twórca „Czterdziestolatka” przyznaje, że nie tylko w serialu „wielka płyta” była tłem akcji, ale i on sam wielokrotnie w takich budynkach mieszkał.
- We wnęce wszyscy mieliśmy tapczan – pamięta Jerzy Gruza. - Wszystko zaprojektowane tak samo.
– W 1970 roku Polska produkowała więcej cementu na głowę niż Stany Zjednoczone – przypomina Czesław Bielecki. – Teraz, gdy decyduje pieniądz – stosujemy zupełnie inne technologie.
– Dość szybko okazało się, że niewielka powierzchnia, na której jest zgromadzonych wielu ludzi – generuje problemy – przypomina Bogna Świątkowska, aktywistka miejska, Fundacja Bęc Zmiana, dodając, że dziś developerzy nie dbają, by tylko dorównać dawniejszym rozwiązaniom.
Uzupełnieniem „Niedzieli z...” będzie odcinek zrealizowanego w 1974 roku serialu „Czterdziestolatek” – „Judym, czyli czyn społeczny” w reżyserii Jerzego Gruzy (początek emisji 18.10) oraz kameralny dramat Krzysztofa Zanussiego „Za ścianą” (1971) ze świetnymi rolami Mai Komorowskiej i Zbigniewa Zapasiewicza (początek emisji 19.15).