Zespół NMB48 z Osaki jest hitem i osobliwym zjawiskiem społecznym w Japonii. Radosne piosenki śpiewane dziecięcymi głosikami, chwytliwa muzyka, atrakcyjne choreografie, kuse spódniczki i stroje jak dla lalek – to wszystko składa się na widowisko, przyciągające tysiące widzów.. Za bilety, rzecz jasna, trzeba płacić, choć można zdobyć je w losowaniu – mając jedną szansę na dwadzieścia, że się powiedzie.
Dziewczęta z zespołu zwane są tam idolkami, a w kwietniu każdego roku odbywa się ich główne starcie, czyli rywalizacja o głosy fanów, która daje im szansę na awans w skomplikowanej zespołowej hierarchii, albo ich szanse niweczy. Fani przyznają punkty około 300 dziewczynom z całej Japonii.
Dziewczyny prowadzą kampanie, przypomina to wybory parlamentarne. Organizują też regularne spotkania z fanami. Ci, by spotkać się z wybraną idolką w czasie takich publicznych sesji, kupują bilet. Każdy wart jest osiem sekund rozmowy łącznie z uściskiem dłoni. Czeka się na te widzenia stojąc w gigantycznych kolejkach, a ich czasu pilnują ochroniarze. Jedna z rekordzistek przez dziewięć godzin przywitała się trzema tysiącami swoich fanów.