Reklama

Festiwal Szekspirowski: Polska Tuska i ojca Rydzyka

„Miarka za miarkę" Jana Klaty, „Sen nocy letniej" Eweliny Marciniak, „Szekspir bez cenzury" Jerzego Limona – proponuje Festiwal Szekspirowski.

Aktualizacja: 26.07.2018 19:21 Publikacja: 26.07.2018 18:45

– Pomyślny przypadek sprawił, że będziemy mogli pokazać aż dwa spektakle cenionych polskich reżyserów zrealizowane przez nich poza krajem – powiedział „Rz" Jerzy Limon, dyrektor Festiwalu Szekspirowskiego. – „Sen nocy letniej" wyreżyserowała w niemieckim Freiburgu Ewelina Marciniak. Ma niezwykłą urodę plastyczną, tak jak pokazujący narodziny Wenus obraz Botticellego, który wraz z charakterystyczną muszlą stanowi główny i mobilny motyw scenograficzny przedstawienia. Jako że Wenus jest symbolem miłości, ale również towarzyszącej jej zdrady i o tym będzie spektakl Marciniak.

Miłość i akrobacje

W Niemczech uznano go za jedno z najciekawszych wydarzeń sezonu, także ze względu na atrakcyjność wizualną. „To renesansowy obraz pełen gracji, piękna i poskromionej namiętności, wzbogacony dużą ilością muzyki, pantomimy, teatru tańca, uzupełniany rymowanym tekstem. Kostiumy i scenografia Katarzyny Borkowskiej są niczym sen: po wymalowanym, idealnym krajobrazie pływają trzy wielkie muszle, które raz zamknięte niczym ostrygi, raz otwarte jak miłosne łoże, służą za miejsce seksualnych pobłądzeń" – pisał po premierze „Frankfurter Allgemeine Zeitung".

„Sen nocy letniej" będzie można również obejrzeć w innej irańskiej interpretacji – reżysera Mustafy Koushiki z teherańskiego Teatru Mostaghel. Ten żywiołowy, dynamiczny, oparty na konwencji cyrku spektakl zaskakuje pomysłami scenicznymi i zabawą konwencjami. Światem baśniowym żądzą inne prawa niż światem ludzkim, a akrobacje, w szczególności Puka, zdają się zaprzeczać prawom grawitacji. To istne czary.

Nie sądź nikogo

– Drugim zagranicznym spektaklem wyreżyserowanym przez polskiego twórcę jest „Miarka za miarkę" Jana Klaty z Divadla Pod Palmovkou w Pradze – mówi profesor Jerzy Limon. – O Czechach mówi się, że są bezpruderyjni, a jednak ich teatr bywa uważany za tradycyjny, dlatego spektakl Jana Klaty tchnął na czeską scenę powiew świeżości, jednych zbulwersował, a innych zachwycił.

Tekst mówi o manipulacji władzy, o relacji pomiędzy męską a żeńską częścią społeczeństwa, o okrucieństwie prawa ingerującego w najbardziej intymne sfery życia osobistego oraz o granicach przebaczenia. Szekspir napisał sztukę, którą umieścił w bliżej nieokreślonym katolickim kraju, ponieważ nie mógł opowiedzieć wprost o Anglii i o tym, jakie prawo angielscy purytanie mieli narzucić wszystkim poddanym króla Jakuba Stuarta.

Reklama
Reklama

– Purytanie wszędzie są tacy sami – powiedział Jan Klata. – Chcą przymusowo porządkować życie innych, dla ich wiecznego dobra, oczywiście. A Szekspir powiada: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą". Przypomnijmy, że król Jakub I zlecił najsłynniejsze tłumaczenie Biblii na angielski i był zainteresowany, czy można poprzez prawo próbować ulepszać ludzi, czy też tylko eliminować zło. Szekspir odniósł się do tego sztuką o księciu Wincencjo, który z niejasnych powodów zrzeka się władzy na rzecz Angela, krystalicznie czystego purytanina, i znika, obwieszczając, że udaje się do Polski. Tymczasem Angelo postanawia uzdrowić społeczeństwo, bezwzględnie egzekwując drakońskie prawa regulujące życie seksualne obywateli.

Z polskiej perspektywy rzeczywistość spektaklu można określić jako świat „pomiędzy Tuskiem a ojcem Rydzykiem".

– „Miarka za miarkę" jest potwornie mroczna, na wskroś przenikliwa, a jednocześnie zabawna, przerażająco śmieszna – ucina Jan Klata. –Cóż, od jakiegoś czasu nie mogę się oprzeć wrażeniu, że granicę pomiędzy tym, co groteskowe, a tym, co śmiertelnie poważne, coraz trudniej uchwycić.

Profesor Jerzy Limon poleca również „Makbeta" z Sardynii w reżyserii Alessandro Serra.

Szekspir intymnie

– Spektakl oglądałem we Florencji i byłem zaskoczony, że z myślą o włoskiej publiczności przygotowano napisy z tłumaczeniem, jak się okazało, na sardyński, a to osobny język ukształtowany pod koniec średniowiecza z arabskimi wpływami. Przedstawienie wyreżyserował rdzenny Sardyńczyk i pokazuje kojarzony z Szekspirem męski żywioł, grają sami aktorzy, wszakże w duchu Morza Śródziemnego z piracką wręcz energią.

Po roku przerwy powraca konkurs na najlepszą polską inscenizację elżbietańskiego dramatopisarza. Stawką jest statuetka Złotego Yoricka.

Reklama
Reklama

– W zeszłym roku nie mieliśmy godnych konkursu propozycji, zaś w tym roku uznaliśmy, że pokażemy tylko dwie – mówi Jerzy Limon. – Nie wynika to z niskiego poziomu polskiego teatru, tylko niesatysfakcjonującej formy szekspirowskich spektakli. Z pełnym przekonaniem zaproponujemy „Hamleta – komentarz" Grzegorza Brala z wrocławskiego Teatru Pieśń Kozła. „Makbeta" przywiezie z wrocławskiego teatru Capitol Agata Duda-Gracz. To produkcja z kilkudziesięcioosobową obsadą, imponująca plastycznie, z którą można oczywiście polemizować, ale na wysokim poziomie. Myśleliśmy jeszcze o sprowadzeniu „Jak wam się podoba" Mai Kleczewskiej z Kielc, ale tak się złożyło, że nam się akurat nie podobało. Wiem jednak, że reżyserka będzie pracować w Poznaniu nad „Hamletem" i mam nadzieję, że spotkamy się w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim za rok.

Z festiwalem, który wypełni kilkadziesiąt spektakli, w tym również z nurtu off, zbiegnie się premiera nowej książki profesora Jerzego Limona „Szekspir bez cenzury". W niezwykle barwny, a i pikantny sposób, przedstawia m.in. erotyczne konteksty gier słownych autora „Romea i Julii" i to, jakimi nazwami geograficznymi opisywał części intymne.

Teatr
Teatr TV: Zamachowski jako Górski i Chyra jako Wilimowski. Kto wygrał ten mecz?
Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama