Pogrzeb artysty zaplanowano na 7 września w formie świeckiej na godzinę 11.00 w Sali Pożegnań na Powązkach Wojskowych w Warszawie. O godz. 13.00 ciało artysty zostanie złożone do grobu na Starych Powązkach. „Zamiast kwiatów prosimy o datki na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Prosimy o nieskładanie kondolencji” – napisano w nekrologu.
Tymczasem o 20.55 w TVP będzie można obejrzeć prapremierę „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza z rolą Jana Frycza. Spektakl można oglądać na antenie TVP1 i TVP VOD.
Jan Frycz przyznawał, że zaczytywał się w książce Janusza Korczaka „Król Maciuś Pierwszy”
– Wspominam tę pracę jako wspaniałe i twórcze spotkanie, choć moim głównym utrapieniem był dym. Z jednej strony budował klimat, ale z drugiej – po kilku godzinach na planie wszyscy mieliśmy go już serdecznie dość – mówił aktor, nie wiedząc jeszcze, że to jedno z jego ostatnich spotkań z teatrem. – Teatr Telewizji to oryginalny gatunek sztuki i zajmuje on w moim sercu miejsce wyjątkowe. Jego siła tkwi w tym, że nie jest – i nie powinien być – zwykłym widowiskiem telewizyjnym ani prostą rejestracją spektaklu ze sceny. To synteza dwóch światów: teatru żywego i filmu. Łączy literaturę z magią kina. Dzięki tej formie spektakl staje się intymnym przeżyciem w naszym własnym domu – podkreślał Jan Frycz.
Czytaj więcej
W wieku 72 lat zmarł mistrz sceny i kina. Aktor Grabowskiego, Lupy i Jarockiego, gwiazda Starego Teatru i Narodowego.
Aktor w „Królu Maciusiu Pierwszym” wcielił się w w Prezesa Rady Ministrów. Wspominał, że w dzieciństwie zaczytywał się w książce Janusza Korczaka i darzy ją dużym sentymentem. Dlatego też bez wahania przyjął propozycję roli w przedstawieniu. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie to jego ostatnia rola w Teatrze Telewizji i jedna z ostatnich w całej karierze.
Grany przez Jana Frycza bohater w pewnym momencie mówi: „Dzieci nie mogą rządzić, są za głupie”. Prywatnie aktor głośno sprzeciwiał się takiemu podejściu. Blisko mu było do idei głoszonych przez Janusza Korczaka. Uważał, że powinniśmy traktować dzieci poważnie, szanować je i dawać im dojść do głosu.
„Król Maciuś Pierwszy”, książka z przesłaniem, by traktować dzieci poważnie
TVP zapowiadając prapremierę pisze, że „tekst Korczaka ma wartość historyczną i edukacyjną i staje się punktem wyjścia do mądrej i potrzebnej rozmowy z młodym widzem o tym, jak język i społeczeństwo zmieniły się i jak te problemy są wciąż aktualne”. Najważniejsze przesłanie „Króla Maciusia Pierwszego” brzmi: traktujmy dzieci poważnie. Dziecko ma prawo do własnego zdania, do błędów i do szacunku na równi z każdym z nas. Jeśli chcemy naprawiać świat, musimy też słuchać najmłodszych z pełną powagą i empatią.
Janusz Korczak powiedział, że „nie wolno zostawiać świata takiego, jakim jest”. W odniesieniu do współczesnych wyzwań ta jego myśl zyskuje zupełnie nowy, niemal dramatyczny wymiar. Dziś „niezostawianie świata takim, jaki jest” to nie tylko kwestia empatii, ale przede wszystkim naszej odpowiedzialności za przyszłość.
Czytaj więcej
Polityka, media – to tematy, które zdominowały pierwsze dni festiwalu, a twórcy, których filmów oczekiwano, nie zawiedli. Dlatego Wenecja 2026 stał...
„Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza ma przenieść widzów do baśniowego, stylizowanego świata, w którym dziecięcy idealizm zderza się z rzeczywistością, a marzenie o sprawiedliwym państwie zostaje poddane trudnej próbie. To opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. O odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, a także o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Spektakl ma charakter familijny. Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń.
Poza Janem Fryczem w przedstawieniu zobaczymy jeszcze m.in. Marka Kondrata, Danutę Stenkę, Borysa Szyca, Karolinę Gruszkę, Tomasza Kota, Wiktorię Gorodecką, Magdalenę Popławską, Andrzeja Konopkę, Macieja Musiała, Michała Królikowskiego, Tymona Bitkowskiego i Amelię Lutyńską. Spektakl został objęty patronatem minister edukacji, Zespołu Edukatorów Filmowych oraz Fundacji Dajemy dzieciom siłę.
Jan Frycz był związany z Teatrem Telewizji od początku kariery
Jan Frycz od początku swojej kariery związany był z Teatrem Telewizji. Za swoje wybitne kreacje aktorskie był wielokrotnie nagradzany.
Czytaj więcej
Jan Frycz miał oblicze amanta, duszę buntownika, niski głos, który wydawał się dojrzalszy niż utrzymująca się długo młodzieńcza uroda.
W Teatrze Telewizji Frycz zadebiutował w 1980 r., zaledwie dwa lata po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej. Przez ostatnich 46 lat zagrał w sumie w prawie 90 spektaklach. Współpracował z takimi reżyserami, jak Krystian Lupa (w tym roku Teatr TV zarejestrował i pokazał „Wycinkę” z udziałem Frycza), Jan Englert, Mikołaj Grabowski, Kazimierz Kutz, Mariusz Treliński, Jerzy Stuhr, Andrzej Łapicki czy Juliusz Machulski. Za swoje kreacje aktorskie otrzymał wiele nagród. Aż pięciokrotnie nagradzany był na Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”.