Brytyjski rząd potępił antyimigracyjne protesty zorganizowane w nocy z niedzieli na poniedziałek w Portsmouth na południu Anglii. Setki ludzi – często ubranych na czarno, z twarzami zasłoniętymi kominiarkami – próbowało zablokować drogę autobusom, przewożącym migrantów, którzy nielegalnie przeprawili się na angielski brzeg.

Protesty w Portsmouth. Zablokowano autobus z migrantami

Demonstrujący zablokowali drogę autobusom, które przewoziły migrantów do centrum w hrabstwie Kent, gdzie urzędnicy ustalić mają ich podstawowe dane, potrzebne potem do ustalenia ich statusu migracyjnego: np. określenia, czy ich ewentualne wnioski o azyl mają podstawy, czy też powinni zostać deportowani. „Wstydźcie się” – skandowali protestujący. Jeden z liderów protestu, Daniel Thomas, blisko powiązany ze skrajnie prawicowym działaczem Tommym Robinsonem, powiedział zebranym: „Czas powiedzieć »dość«”.

„Prawo do pokojowego protestu ma fundamentalne znaczenie dla naszej demokracji, ale nigdy nie może przekraczać granicy i przeradzać się w niepokoje” – przekazał rzecznik brytyjskiego MSW. Wiceminister finansów Emma Reynolds podkreśliła w Sky News, że choć popiera prawo do demonstracji, to wydarzenia w Portsmouth poszły za daleko – To było chuligaństwo i zastraszanie – oceniła w Sky News. Według brytyjskich mediów do Anglii przeprawiło się około 140 migrantów.

Nowy szlak nielegalnej migracji w Anglii

Łodzie z migrantami nie przybijają do brzegu zwykle tak daleko na zachodzie, głównym szlakiem pozostaje przeprawa w okolicach Dover. To tam doszło w sobotę do podobnych protestów, utrudniających funkcjonowanie promów między Zjednoczonym Królestwem i Francją.

Donna Jones, konserwatywna komisarz ds. policji i przestępczości w hrabstwie Hampshire ostrzegła w BBC, że w okolicy nie ma odpowiedniej infrastruktury, by poradzić sobie z ewentualnym zwiększeniem napływu migrantów do okolicy. „Bardzo obawiam się, że Portsmouth mogłoby się stać dla przemytników ludzi preferowanym celem” – stwierdziła Jones w radiu BBC4.

Czytaj więcej

„Prawdziwy Polak z dziada pradziada” namawia do pilnowania miast przed migrantami

Spadek liczby nielegalnych przepraw przez kanał La Manche

Według oficjalnych danych liczba migrantów przeprawiających się przez kanał zmniejsza się. W tym roku jest jak na razie o 43 proc. niższa niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Brytyjskie MSW podkreśla, że to efekt m.in. współpracy ze służbami francuskimi oraz działań skierowanych przeciwko gangom przemytników ludzi.