Międzynarodowa Organizacja Morska poinformowała w czerwcu, że Iran umieścił około 80 min w Ormuzie – kluczowym szlaku wodnym, przez który z Bliskiego Wschodu eksportowane są ropa i skroplony gaz ziemny.

Reklama
Reklama

Oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa z zeszłego tygodnia, że „wszystkie miny” na wodach międzynarodowych cieśniny zostały usunięte lub zdetonowane zaskoczyło wielu obserwatorów. Eksperci twierdzą, że co najmniej od początku czerwca trzy amerykańskie okręty, zazwyczaj odpowiedzialne za zwalczanie min, znajdowały się poza regionem, na Oceanie Indyjskim i Pacyfiku – przypomniał „FT”.

„FT”: Do rozminowania cieśniny Ormuz użyto dronów morskich 

Operacja rozminowywania Ormuzu prowadzona była nocami. Pracowali przy niej nurkowie Navy SEALs, używając dronów morskich i specjalistycznego sprzętu do działań podwodnych – poinformował dziennik, powołując się na osoby bliskie operacji. Amerykańscy nurkowie pracowali w małych zespołach, używając pontonów.

Czytaj więcej

Miało być pięć tygodni, właśnie minęło pół roku. Bilans wojny USA z Iranem nie na korzyść Trumpa

Nawet w warunkach pokojowych rozminowywanie akwenów morskich jest żmudnym procesem. Specjalistyczne jednostki muszą przeczesywać tor morski, odcinając od cum miny i detonując je, gdy zaczną unosić się na wodzie.

Najbardziej ryzykowny element misji następuje po wykryciu miny. – Zazwyczaj nurek musi podpłynąć do miny, podłożyć ładunek wybuchowy i go odpalić – powiedział Bill Hamblet, emerytowany kapitan marynarki wojennej USA.

Jego zdaniem siły amerykańskie mogły przeprowadzić operacje z okrętu USS Miguel Keith, pływającej „bazy ekspedycyjnej” przydzielonej do sił morskich Zatoki Perskiej.

Ostrzeżenie przed dryfującymi minami

Dziennik podkreślił, że nie zgłoszono żadnych amerykańskich ofiar związanych z operacją rozminowywania, która była z natury niebezpieczna. – Siły saperskie są narażone na ataki, ponieważ ich łodzie lub helikoptery nie mają odpowiedniej obrony, a cała operacja jest powolna – powiedział Bryan Clark, ekspert ds. rozminowywania z Hudson Institute, think tanku zajmującego się obronnością.

Armatorzy statków wyrazili optymizm co do faktycznego oczyszczenia południowej części cieśniny przy wybrzeżu Omanu, jednocześnie wątpiąc, czy istotnie cały Ormuz jest wolny od min.

Zagrożenie minami doprowadziło do pojawienia horrendalnie drogich polis ubezpieczeniowych, których cena wzrosła w stosunku do okresu przed konfliktem nawet dziesięciokrotnie. Dla typowego supertankowca może to oznaczać koszt 10 milionów dolarów.

Tego samego dnia, w którym Trump ogłosił rozminowanie Ormuzu, kierowane przez Marynarkę Wojenną USA Wspólne Centrum Informacji Morskiej powiadomiło o „utrzymującym się ryzyku dryfujących lub niezbadanych min” – twierdzi „FT”.

Iran zablokował cieśninę w pierwszych dniach wojny rozpoczętej w lutym amerykańsko-izraelskim atakiem. Teheran zapowiada, że będzie kontrolował Ormuz i pobierał sowite opłaty od pokonujących tę trasę statków.