Reklama

Kuba w agonii. Czy może jeszcze zmienić się sama?

Paradoksalnie, gdy państwo kubańskie od 67 lat oskarża Amerykanów o agresję i doprowadzenie Wyspy do ruiny, dzisiejsi jej mieszkańcy oczekują od Ameryki zbawienia.
Hawana, stolica Kuby, niegdyś kojarzona z beztroską zabawą, zmienia się w pustynię z powodu braku do

Hawana, stolica Kuby, niegdyś kojarzona z beztroską zabawą, zmienia się w pustynię z powodu braku dostaw energii, masowej emigracji i niepewności jutra.

Foto: REUTERS/Norlys Perez

Tego lata minęła już piąta rocznica masowych antyreżimowych wystąpień na Kubie, od daty nazwanych ruchem 11 lipca (11-J). W przeciwieństwie do wielotysięcznych manifestacji z 2021 r., w ich piątą rocznicę zaledwie kilka niewielkich grup protestujących uderzało w garnki. W Miami tylko kilkaset osób wzywało do zmiany reżimu. I to w chwili, gdy kryzys na Wyspie jest najgorszy w historii, a amerykańska administracja wzywa do zmian jak nigdy dotąd.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama