Nie żyje René Pollesch. Wybitny niemiecki reżyser miał 61 lat

René Pollesch, ceniony niemiecki autor, dramaturg, reżyser i dyrektor teatru Volksbühne, zmarł nieoczekiwanie w Berlinie w wieku 61 lat. To wielka strata dla europejskiego teatru.

Publikacja: 28.02.2024 09:07

René Pollesch

René Pollesch

Foto: PAP/EPA

Był to jeden z dwóch wielkich charyzmatycznych berlińskich reżyserów teatralnych. Tak jak Frank Castorf współtworzył kultowy teatr Volksbühne am Rosa Luxemburg Platz. René Pollesch był przez lata ojcem i matką małej sceny Volksbühne, nazwanej od miejsca, w którym się znajdował, piwiarnianego ogródka — Praterem.

Kim był René Pollesch? To uczeń Andrzeja Wirtha

Urodzony w 1962 r. René Pollesch pochodził z Hesji, czyli zachodnich Niemiec. Tam studiował „teatrologię stosowaną“ jako student pierwszego naboru założonego przez polskiego profesora Andrzeja Wirtha, Instytutu w Gießen. Wykładowcami byli tu m.in. George Tabori, Heiner Müller czy James Jaesurun. Kolegami ze studiów – dziś równie ważni Rimini Protokoll czy She She Pop.

Pollesch zaczynał w Hamburgu, ale mimo, że pracował potem w wielu teatrach Niemiec, Austrii i Szwajcarii, jego „miejscem na ziemi“ był Berlin, gdzie powstała większość z ponad 200 sztuk dramatopisarza.

Czytaj więcej

Zagraniczne teatry przerażone widmem cenzury w Polsce

Od 2001 roku, kiedy Pollesch objął dyrekcje Prateru, pisał sztuki dla tej sceny. Jego teksty były lekkie, a jednocześnie kompleksowe, zbitką aktualnych tematów i najgorętszych debat społecznych, napisane żywym, codziennym językiem, nasycone licznymi cytatami z mediów. Nie było w nich akcji ani klasycznego podziału ról. Często rozgrywały się w galeriach handlowych, marketach. Oscylowały między takimi tematami jak przyjaźń i kapitalizm. Te krótkie, zwykle nawet nie 90-minutowe spektakle pisane często pod występujących w nich aktorów i wraz z nimi, stały się nową formą publicystyki teatralnej, teatru dyskursywnego.

René Pollesch zmarł nagle

Pollesch znany był ze swoich mocnych point. Najlepiej zreszta inscenizował swoje teksty sam, wczuwając się w specyfikę aktora. Widzowie ostatniego spektaklu z Fabianem Hinrichsem zapamiętali frazę „ja nichts is ok“ („tak nic nie jest ok“). Premiera odbyła się zaledwie dwa tygodnie temu w Volksbühne, której dyrekcję Pollesch objął w 2021 roku po aferach wokół odejścia z funkcji dyrektora teatru Franka Castorfa.

Spektakle Pollescha były oblegane głównie przez młodą publiczność. Kilka z nich wyróżnionych zostało nagrodami np. na festiwalu Sztuk Teatralnych w Mülheim, czy zaproszonych do Berlińskich Spotkań Teatralnych.

W Polsce Pollesch dwukrotnie pracował z aktorami TR Warszawa, tworząc z nimi scenariusze spektakli podczas prób.

Nieoczekiwana wiadomość o śmierci wielkiego artysty zaskoczyła całe środowisko teatralne.

Teatr
„Równi i równiejsi” wracają. „Folwark zwierzęcy” Orwella reżyseruje Jan Klata
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Teatr
„Elisabeth Costello” w Nowym Teatrze. Andrzej Chyra gra diabła i małpę
Teatr
Zagrożone sceny. Czy wyniki wyborów samorządowych uderzą w teatry
Teatr
Nowak kontra Głuchowski. Teatr im. Słowackiego zależy teraz m.in. od byłej kurator PiS
Teatr
Nie żyje Zofia Kucówna - aktorka, pisarka, muza