Krystian Lupa i Krzysztof Warlikowski zaproszeni na festiwal do Salzburga

Dwaj najbardziej znani w Europie polscy reżyserzy przedstawią swoje nowe premiery na festiwalu w Salzburgu w 2024 roku.

Publikacja: 13.12.2023 03:00

Krzysztof Warlikowski w Salzburgu z ulubioną śpiewaczką Asmik Grigorian (w środku) i scenografką Mał

Krzysztof Warlikowski w Salzburgu z ulubioną śpiewaczką Asmik Grigorian (w środku) i scenografką Małgorzatą Szczęśniak

Foto: Salzburger Festsspielea

Największy letni festiwal muzyczny Europy o ponad stuletniej już tradycji ogłosił właśnie swój przyszłoroczny program. Wśród ponad 170 przedstawień, które zrealizują wybitni twórcy, znalazły się również dwa autorstwa Krzysztofa Warlikowskiego i Krystiana Lupy.

To będzie czwarta produkcja operowa, jaką dla Salzburga zrealizuje Krzysztof Warlikowski. Trzy poprzednie – „Bassarids” Henzego, „Elektra” Straussa, a zwłaszcza ubiegłoroczny „Makbet” Verdiego – zyskały duże uznanie. Tym razem reżyser wchodzi na grunt mało znany operowej publiczności, a dla niego znajomy jedynie z pierwowzoru literackiego, czyli z powieści Fiodora Dostojewskiego. Chodzi o operę „Idiota’”, którą na kanwie dzieła Dostojewskiego stworzył Mieczysław Wajnberg. Kompozytor urodzony w 1919 roku w Warszawie, w której spędził pierwszych 20 lat swojego życia, potem przyszło mu żyć w Związku Sowieckim, dopiero w XXI wieku zdobywa należne mu miejsce w muzyce światowej.

Czytaj więcej

Festiwal Boska Komedia. Połamane żebra ludzi sceny

Operę „Idiota” stworzył w 1985 roku, jej premiera, ale w wersji niepełnej, odbyła się w 1991 roku w Moskwie. Nieokrojony utwór wystawiono dopiero dziesięć lat temu w Mannheim, na podstawie tego spektaklu powstało nagranie płytowe. W ostatnich latach „Idiotę” wystawił też austriacki Theater an der Wien.

Krystian Lupa aktywny, choć skończył już 80 lat

Mieczysław Wajnberg był szczególnie chwalony nie tylko za to, że dokonał wielkiej redukcji tekstu monumentalnej powieści Dostojewskiego, ale też za fakt, że nie uronił nic z jej klimatu, choć w wielu momentach słowa zostały zastąpione ekspresją muzyczną. Z Wiedeńskimi Filharmonikami spektakl przygotowuje litewska dyrygentka Mirga Gražinytė-Tyla, aktywnie propagująca dorobek Wajnberga. Szereg jego utworów nagrała w ostatniej dekadzie dla Deutsche Grammophon.

Również w wielkiej literaturze będzie mieć źródło teatralna inscenizacja w Salzburgu Krystiana Lupy. Artysta, który w tym roku skończył 80 lat, jest bardzo aktywny. W tym miesiącu przedstawił we Wrocławiu oraz na festiwalu Boska Komedia w Krakowie swoją ostatnią premierę: „Balkony – pieśni miłosne”, na podstawie tekstu hiszpańskiego poety Federica Garcii Lorki.

Czytaj więcej

„Word on Wire”. Merkel i Scholz nabrali się na tę bańkę finansową

Początek nowego roku przyniesie Krystianowi Lupie 24 pokazy w Paryżu jego „Emigrantów” według Sebalda. Natomiast dla festiwalu w Salzburgu przygotuje premierę „Czarodziejskiej góry” według Tomasza Manna. Do tej jednej z najważniejszych powieści w historii literatury Krystian Lupa przymierzał się już dawno temu, jednak rezygnował z tego pomysłu. Decyzję podjął dopiero dla festiwalu w Salzburgu, na którym „Czarodziejską górą” będzie debiutował, w co trudno wręcz uwierzyć, znając pozycję polskiego artysty w światowym teatrze.

Twórcami innych salzburskich przedstawień w 20024 roku będą reżyserzy o równie wielkim dorobku i międzynarodowej pozycji: Amerykanin Peter Sellars, Kanadyjczyk Robert Carsen, Włoch Romeo Castelucci, Francuzka Mariame Clément czy Niemiec Nicolas Stemann. Festiwal odbędzie się między 25 lipca a 31 sierpnia 2024 roku. Przedstawienia polskich reżyserów będzie można oglądać od 2 do 28 sierpnia. Po raz pierwszy od lat wśród artystów zabraknie polskich śpiewaków.

Największy letni festiwal muzyczny Europy o ponad stuletniej już tradycji ogłosił właśnie swój przyszłoroczny program. Wśród ponad 170 przedstawień, które zrealizują wybitni twórcy, znalazły się również dwa autorstwa Krzysztofa Warlikowskiego i Krystiana Lupy.

To będzie czwarta produkcja operowa, jaką dla Salzburga zrealizuje Krzysztof Warlikowski. Trzy poprzednie – „Bassarids” Henzego, „Elektra” Straussa, a zwłaszcza ubiegłoroczny „Makbet” Verdiego – zyskały duże uznanie. Tym razem reżyser wchodzi na grunt mało znany operowej publiczności, a dla niego znajomy jedynie z pierwowzoru literackiego, czyli z powieści Fiodora Dostojewskiego. Chodzi o operę „Idiota’”, którą na kanwie dzieła Dostojewskiego stworzył Mieczysław Wajnberg. Kompozytor urodzony w 1919 roku w Warszawie, w której spędził pierwszych 20 lat swojego życia, potem przyszło mu żyć w Związku Sowieckim, dopiero w XXI wieku zdobywa należne mu miejsce w muzyce światowej.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Teatr
Łódzki festiwal nagradza i rozpoczyna serię prestiżowych festiwali teatralnych
Teatr
Siedmioro chętnych na fotel dyrektorski po Monice Strzępce
Teatr
Premiera spektaklu "Wypiór", czyli Mickiewicz-wampir grasuje po Warszawie
Teatr
„Równi i równiejsi” wracają. „Folwark zwierzęcy” Orwella reżyseruje Jan Klata
Teatr
„Elisabeth Costello” w Nowym Teatrze. Andrzej Chyra gra diabła i małpę