Reklama

„Inne rozkosze”: Pilch w pogoni za króliczkiem

„Inne rozkosze” Jerzego Pilcha to nostalgiczna opowieść o konflikcie między pogonią za przyjemnościami, a wolnością. Premiera w poniedziałkowym Teatrze TV.

Publikacja: 11.04.2021 22:53

Powieść „Inne rozkosze” Jerzego Pilcha (1952-2020) opublikowana została w 1995 roku, a jej tytuł zaczerpnięty z biblijnej Księgi Eklezjasty przywołującej „inne rozkosze synów ludzkich”.

Choć autor napisał z Rudolfem Zioło adaptację „Innych rozkoszy” dla spektaklu Teatru TV w 1999 roku (w roli Kohoutka – Krzysztof Globisz), to na odbywających się wkrótce potem próbach „Innych roz­koszy" w warszawskim Teatrze Powszechnym (w roli Kohoutka – Wiesław Komasa) nie bywał, a nawet nie przeczytał nowej adaptacji poczynionej przez Zioło. W jednym z wywiadów wyznawał m.in. „mój zapał teatralny nigdy nie był zbyt silny”.

Spektakl „Inne rozkosze" w adaptacji i reżyserii Artura Więcka „Barona”, miał premierę w 2016 roku w krakowskim Teatrze STU – teraz jego telewizyjną wersję zobaczą widzowie. Już w scenicznej opowieści dodana została postać będąca alter ego bohatera, by – jak wyjaśniał wówczas reżyser – nie zgubić obecnego w narracji poczucia humoru, smaczków, myśli. Co ciekawe, rolę tego swoistego narratora zagrała aktorka (w telewizyjnym spektaklu - Magda Walach).

 

- Sięgając po tę powieść po latach, uznałem, że to książka, którą powinno się czytać przed 50-tką – wyjaśniał wtedy Artur Więcek „Baron” w jednym z wywiadów. - To wtedy zadajemy rozmaite pytania o miłość, wolność, o to, jak wykorzystaliśmy lata, które za nami. Już jesteśmy odpowiedzialni, mamy, dzieci, rodziny, a zarazem czegoś nam brakuje - tej pogoni za wolnością, za przyjemnościami, za którymi goni Pilchowy bohater Kohoutek.

Reklama
Reklama

A ów czterdziestokilkuletni Paweł Kohoutek (Tomasz Schimscheiner), weterynarz z Wisły, mąż, ojciec, syn i wnuk to rozdarty między przydzielonymi mu już przez życie rolami, a pogonią za kobiecymi wdziękami, których jeszcze nie skosztował. Ich posiadaczką jest przybywająca nieoczekiwanie do domu Kohoutka atrakcyjna młoda Aktualna Kobieta (Maria Pawłowska). Problem w tym, że Kohoutek mieszka z żoną (Dominika Bednarczyk), córką (Olga Więcek), a także i rodzicami (Anna Tomaszewska, Marek Litewka). Wprawdzie jego liczne erotyczne przygody nie są tajemnicą dla członków rodziny, a zwłaszcza żony, ale deklaracja Aktualnej Kobiety obwieszczającej, że pragnie z nim zostać do końca życia – w dodatku w jego domu – wzbudza w Kohoutku przerażenie. Póki co – ukrywa ją na strychu, a potem dwoi się i troi, by dwie rzeczywistości jego życia nie zostały skonfrontowane. To wystarczający powód do kolejnych tragikomicznych perypetii, których sprawcą, ale i ofiarą jest główny bohater, mający w życiowym bagażu wieku męskiego głównie rozterki. Nie bez powodu rodzice postrzegają go wciąż jako małego chłopca, a matka musztruje nie napotykając na jego sprzeciw. Jest i zabawnie, i ironicznie, i refleksyjnie. Odpowiedzi na tak istotne pytania jak: czym jest miłość, wierność, jaki sens ma życie – po raz kolejny okazują się nieproste. Wypowiadane przez Aktualną Kobietę słowa: „albo miłość, albo wolność” są skierowane do widzów.

Dwugodzinne przedstawienie w teatrze, w telewizyjnej wersji trwa niespełna półtorej godziny. Nie przeszkadza to aktorom w nakreśleniu wyrazistych ról w przemyślanym reżysersko spektaklu. Występują także Edward Linde-Lubaszenko (Oyermach) i Andrzej Róg (Pastor). Scenografia - Marek Braun, kostiumy - Jolanta Łagowska-Braun.

Teatr
Teatr TV: Zamachowski jako Górski i Chyra jako Wilimowski. Kto wygrał ten mecz?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama