Szef węgierskiego rządu Wiktor Orban w swoim orędziu do narodu kreślił ponurą wizję Europy. – Ciemne chmury wiszą nad Europą ze względu na migrację – powiedział Orban w Budapeszcie na konwencie swojej partii Fidesz. – Narody przestaną istnieć, Zachód upadnie, a Europa nawet nie zauważy tego najazdu – powiedział i podkreślił, że „chrześcijaństwo to ostatnia nadzieja Europy".
Ostrzeżenie przed muzułmanami
Premier Orban ostrzegał, że europejskie metropolie będą w większości zamieszkiwane przez muzułmanów. Węgierskiej opozycji zarzucał, że nie rozpoznaje znaków czasu. Twierdził, że zajmuje ona „beznadziejne stanowisko", ponieważ odrzuca pomysł zasieków na węgierskiej granicy i nie wspiera rządu w sporze z Unią Europejską ws. przyjęcia uchodźców. – Nie rozumiem, jak opozycja może prosić ludzi o zaufanie – powiedział.
Orban skierował także groźby pod adresem organizacji pozarządowych broniących praw uchodźców i osób ubiegających się o azyl. Jeżeli nie zaprzestaną one tej „niebezpiecznej działalności", zostaną wydalone z kraju, „niezależnie od tego, jak potężne czy bogate by one nie były".
Ustawy przeciwko organizacjom pomocowym
Węgierski parlament w najbliższy wtorek będzie debatował nad pakietem ustaw, przewidujących zaostrzenie polityki dotyczącej organizacji pomocowych dla uchodźców. Ustawa przewiduje między innymi 25-procentowy podatek karny na pomoc materialną z zagranicy. Działaczom organizacji pozarządowych grozić będzie zakaz pobytu w strefach przygranicznych. Od organizacji cywilnych pomagających uchodźcom w przyszłości wymagane będzie zezwolenie na działalność od ministerstwa spraw wewnętrznych.
Potrzebna większość dwóch trzecich
Organizacje pozarządowe, które nie będą przestrzegać tych reguł, muszą liczyć się z wysokimi karami pieniężnymi oraz urzędowymi zakazami działalności.
Ustawę w sprawie tego zakazu musi poprzeć dwie trzecie posłów w parlamencie; takiej większości Fidesz jednak nie posiada. Węgrzy liczą się z tym, że ustawa ta czy nawet cały pakiet ustaw poddany zostanie pod głosowanie dopiero po wyborach parlamentarnych 8 kwietnia br.
Ze względu na restrykcje nałożone przez Węgry na organizacje pozarządowe i ich uniwersytety Komisja Europejska zaskarżyła Węgry w grudniu ubiegłego roku przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.
54-letni Viktor Orban w kwietniowych wyborach parlamentarnych będzie się ubiegał o trzecią kadencję. W sondażach Fidesz ma obecnie około 50-procentowe poparcie, najsilniejsza partia opozycyjna Jobbik – 20 proc. Przed czterema laty Fidesz w wyborach parlamentarnych uzyskał trzy czwarte głosów.
"Brak politycznej moralności"
Przeciwko planom ustaw zagrażających pracy NGO zaprotestowało ponad 200 europejskich organizacji praw człowieka. „Solidaryzujemy się ze społeczeństwem obywatelskim i obrońcami praw człowieka na Węgrzech." – napisano we wspólnym piśmie, opublikowanym w poniedziałek przez Amnesty International. Sygnatariusze listu domagają się powstrzymania tej inicjatywy legislacyjnej.
Szef dyplomacji Luksemburga Jean Asselborn powiedział w rozmowie z berlińskim dziennikiem „Tagesspiegel", że stanowisko Orbana „pasuje do dyktatora, dla którego ważniejszy jest jego instynkt utrzymania się przy władzy niż jakakolwiek polityczna moralność". Asselborn postuluje odebranie Węgrom prawa głosu w Unii Europejskiej i wdrożenie postępowania z artykułu 7. „Unia Europejska musi wstać i wyrazić swoje oburzenie" – powiedział najstarszy stażem minister spraw zagranicznych w UE.