Wczoraj wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans przedstawił w Brukseli stan dialogu z Polską w sprawie praworządności. Ocenił, że postępy wprawdzie są, ale niewystarczające.
Podjęte przez Polskę zmiany w ustawach sądowych zdaniem KE "nie likwidują zagrożenia" dla rządów państwa prawa w Polsce.
Timmermans jednoznacznie stwierdził, że w tej sytuacji nie ma szans na wycofanie wobec Polski postępowania z art. 7 Traktatu o UE, dodał też, że dialog nie może trwać bez końca.
Wczoraj w programie "Wydarzenia i Opinie" w Polsat News wypowiadała się na ten temat wicemarszałek Senatu Adam Bielan.
Polityk Porozumienia stwierdził, że Polska wyczerpała już limit "przyjaznych kroków" wobec Komisji Europejskiej w sprawie reformy sądownictwa. Czeka teraz na wzajemność.
- Kompromis zawsze polega na ustępstwach z obu stron. Ja takich ustępstw na razie ze strony KE nie widzę - mówił Bielan.
Wicemarsząłek Senatu uważa, że kiedy po przyszłorocznych wyborach do PE parlament będzie decydował o budżecie unijnym, "to art. 7 z całą pewnością już nie będzie". Stwierdził, że sam Timmermans powiedział, że "dialog nie może trwać bez końca", a Polska z racji posiadanej mniejszości blokującej uniemożliwi zastosowanie art. 7.
- Myślę, że KE też zdaje sobie z tego sprawę, że to głosowanie przegra - skwitował Bielan.