W trzecią rocznicę interwencji wojskowej Rosji w Syrii tamtejsze Obserwatorium Praw Człowieka ogłosiło, że ??rosyjskie naloty i pociski artyleryjskie zabiły 18 000 osób, w tym prawie 8 000 cywilów.
Inna organizacja monitorująca działania na terenie Syrii, Syryjska Sieć dla Praw Człowieka, w 40-stronicowym raporcie pisze o 6239 ofiarach rosyjskich nalotów, w tym 1844 dzieciach.
Rosja odpowiada: zabiliśmy jeszcze więcej. Szef parlamentarnej komisji obrony ogłosił w niedzielę, że w rosyjskich atakach na terenie Syrii zginęło 85 tysięcy ludzi. Ale wszyscy oni to "terroryści".
Czytaj także: Rosja przekaże Syrii system S-300. USA: To wielki błąd
Rosja twierdzi również, że w ciągu ostatnich trzech lat nie zabiła ani jednego cywilnego obywatela Syrii. Zauważa natomiast, że w tym okresie zginęło tam 112 rosyjskich żołnierzy, nie licząc setek rosyjskich pracowników, zabitych podczas ubiegłorocznego nalotu amerykańskiego lotnictwa.
Wiktor Bondariew, szef sejmowej komisji obrony i bezpieczeństwa, powiedział, że poświęcenie to jest warte zachodu, ponieważ przygotowuje Rosję do przyszłych bitew i stanowi źródło doświadczenia dla sił zbrojnych.
"Najważniejszym kryterium sprawności wojskowej jest nie tylko zwycięstwo, ale także jego cena" - powiedział, cytowany przez agencją Interfax.