"Le Monde" zastanawia się, czy May jest w stanie "przetrwać politycznie" kryzys spowodowany głosowaniem w Izbie Gmin i dodaje, że "kosmetyczne działania nie wystarczą, aby zmienić stanowisko parlamentarzystów" ws. jej umowy. Wielka Brytania powinna opuścić UE 29 marca. Odrzucenie umowy May oznacza, że w tym terminie może dojść do tzw. twardego brexitu - czyli w praktyce zerwania większości więzi łączących dziś Londyn z państwami Unii Europejskiej.
"To uruchamia nową dynamikę" - zauważa "Le Monde" komentując wynik głosowania w Izbie Gmin.
"Le Figaro" pisze o głosowaniu jako "najważniejszej porażce w historii brytyjskiej demokracji parlamentarnej", która "pogrążyła kraj jeszcze głębiej w chaosie". Na to samo wskazuje lewicowy "Liberation".
Według "Le Figaro" jeśli Jeremy Corbyn, lider Partii Pracy, chce uniknąć drugiego referendum ws. brexitu musi rozpocząć rozmowy o kompromisie z May, co jednak - jak dodaje dziennik - jest mało prawdopodobne.
"Liberation" zauważa, że w normalnych okolicznościach skala porażki May doprowadziłaby do jej natychmiastowej rezygnacji". "Ale od czasu referendum ws. brexitu dwa i pół roku temu... nie żyjemy już w normalnych okolicznościach" - dodaje "Liberation".
Niemieckie "Bild" i "Handelsblatt" piszą o "chaosie" i "bałaganie". Z kolei "Sueddeutsche Zeitung" pisze, że Wielka Brytania stała się "niemożliwa do rządzenia".
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdza, że "interesujące będzie obserwowanie co się teraz wydarzy".
"Die Welt" pyta "quo vadis Brytanio?" i dodaje, że May prawdopodobnie "liczy na pragmatyzm Brukseli".
Austriacka "Die Presse" podkreśla, że nie można odmówić May tego, iż walczyła do samego końca o polityczne przetrwanie.
Z kolei na łamach hiszpańskiego "El Periodico" Begona Arce zauważa, że May "osiągnęła niemożliwe jednocząc konserwatystów z opozycją przeciwko swojemu planowi ws. brexitu".
Sebastian Borger z austriackiego "Der Standard" zarzuca May, że "postawiła interes partyjny przed interesem państwa".
Z kolei belgijski "De Morgen" pisze, że jedynym krokiem w przód będzie "pozwolenie Brytyjczykom wybrać jak rozsupłać ten węzeł gordyjski w drodze referendum".